PDA

Zobacz pełną wersję : Częste parcie na stolec, stres?



Theeld
12-27-2009, 17:04
Witam, mam 19 lat. Od jakichś trzech lat mam zbyt częste parcie na stolec, wydalam nawet do 3,4 razy dziennie, towarzyszy temu nieprzyjemne uczucie w żołądku. Szczególnie często objawia się to w sytuacjach stresowych, poza domem - wtedy parcie to się właśnie przejawia, nawet gdy przed godziną wydalałem. Często mam biegunki. Często nie mogę się wypróżnić, ale mam parcie.

Prócz tego, w jelitach jest okropnie dużo gazów. Dostałem od lekarza skierowanie na USG jamy brzusznej, jednak nic nie wykazało, dostałem również leki (Iberogast, Tribux, nazwy trzeciego niestety nie pamiętam). Lekarz gastrolog orzekł, że są to zaburzenia czynnościowe organizmu z tego, co pamiętam, jednak leki nic nie pomogły.

Oprócz tego podczas biegania (gram w piłkę nożną) boli mnie okropnie brzuch, pod żebrami uczucie potężnego kłucia zarówno z lewej, jak i prawej strony. Nie wiem, czy ma to jakiś związek z parciem na stolec, jednak chciałem powiedzieć i o tym.

Co to może być?
Z góry dziękuję za pomoc,
pozdrawiam.

xuxu
01-04-2010, 05:55
To dość młody wiek jak na takie problemy a genetycznie możesz być jakoś obciążony?

Danka
01-04-2010, 17:15
Witaj,
to może być nadwrażliwość jelit. Biegunki pojawiają się najczęściej w sytuacjach stresowych i potrafi dojść do tzw. błędnego koła - im większe parcie - tym bardziej się stresujesz- tym większe parcie odczuwasz. I tak w kółko. Dobrym badaniem jest kolonoskopia. Jeżeli chodzi o leki to na pewno są jakieś, które mogą pomóc doraźnie (u mnie to laremid i espumisan jeśli mam wzdęcia), ale najważniejsze to zrozumieć ten problem i nauczyć się z nim żyć. Gdy u mnie pojawiają się sytuacje stresowe i problem z parciem, w drodze do pracy mam opanowane już wszystkie stacje benzynowe ;). Uczucie kłucia pod żebrami możesz mieć od nadmiaru gazów (podczas biegania mnie dopadały non stop kolki). Spróbuj się odstresować. Pamiętaj, że także dieta jest ważna przy tej dolegliwości. Staraj się omijać rzeczy wzdymające (także słodycze, alkohol, papierosy, gazowana woda mineralna, nawet zwykły chleb pszenny potrafi zaostrzyć objawy). Powodzenia

Theeld
01-06-2010, 06:46
W mojej rodzinie jest celiakia, oraz zespół Croma miała ją moja siostra cioteczna i kuzynka. Od lekarza otrzymałem skierowanie na kolonoskopię, o dalszym rozwoju wydarzeń poinformuję. Ostatnio pojawiły się również biegunki z ciemną krwią.


EDIT:
Dostałem póki co trzy leki: Espumisan w proszku, Duspatalin retard oraz Cyclo3forte. Po dwóch dniach brania tychże medykamentów jestem niesamowicie zaskoczony, parcia na stolec zniknęły powiedzmy sobie w 80%. Jednak kolonoskopię zrobię i tak.

xuxu
01-11-2010, 05:19
czy już jesteś po badaniach? czy już coś wiadomo? czy masz zapalenie jelit?

Theeld
01-11-2010, 23:38
Jutro jadę do szpitala i niedługo będzie wszystko jasne. Kiedy się tylko okaże, napiszę tutaj, może chociaż pomoże to komuś w przyszłości.

Znowu EDIT:
W szpitalu brak miejsc, termin położenia mnie i zrobienia badań wyznaczono na 16 lutego...

xuxu
01-18-2010, 08:29
to jest niepoważne, mam nadzieję że jakoś nerwowo wytrzymasz do operacji, a boli Cię nadal , masz biegunkę?

Theeld
01-20-2010, 06:11
Póki co, jakoś sobie radzę, dziękuję :). Espumisan easy bardzo mi pomaga, obniżając ilość gazów, jakoś mniej się denerwuję, bo mam komfort psychiczny, że coś wziąłem - coś, co ma mi pomóc.

Dziwny efekt, ale działa.

xuxu
01-25-2010, 01:56
tak Asamax to świetny lek, a jakiego koloru masz kał?

Theeld
01-25-2010, 15:46
Myślę, że prawidłowego, taki, jak powinien być.

PjakPomarańcza
01-29-2010, 15:02
Czesc ;) Przeczytalam Twoje wypowiedzi i ciekawi mnie co wykazało Ci badanie? Tak sie składa ze tez mam ten sam problem z zaparciami i wzdeciami od ok 3 lat a moze nawet dalej. Mam dopiero 20 lat lekarz stwierdził u mnie Zespół Jelita Drażliwego ale tak naprawde bez podstawnie bo nie miałam robionych zadnych innych badań które wykluczyły by inne choroby układu pokarmowego. Nie dlugo ide na pobranie krwi bo mam wieczne problemy z okresem i mysle ze mam cos nie tak z hormonami. Jestem takze w grupie ryzyka obciązona mutacjami genetycznym gdyz moja babcia zmarła na raka jelita grubego a jej siostra czyli moja ciotka miala raka piersi.Inni czlonkowie rodziny takze mieli jakies tam nowotwory. Dowiedzialam sie rowniez ze wzdecia, biegunki itp mogą byc objawami nowotworu jajnika. Napisz prosze jak dalej Ci idzie z uporaniem sie z tym problem, ja juz nie mam sił, dodam ze nie siedze przed telewizorem i nie objadam sie czipsami i slodyczami. Trzy razy w tygodniu mam pożądny trening oprócz tego sama cwicze w domu kiedy tylko moge, robie brzuszki zeby pobudzic moje jelita do pracy. Jeszcze do nie dawna pomagała ma kawa z rana ale juz i ona nie daje rady. Brałam leki ktore wymieniles pomogły mi na krótko. krople Iberogast wystarczyly mi na 3 dni ... ;/ musialabym chyba pic z litr dziennie zeby cos sie ruszło w moich jelitach. Juz czasami nic jem bo po co jak to wszystko we mnie zostaje. Bede tu zaglądac mam nadzieje ze sie odezwiesz ;) Pozdrawiam.

xuxu
02-01-2010, 05:51
Ważna jest dieta przy takich dolegliwościach!

Theeld
02-01-2010, 16:24
Hmm, ciekawych rzeczy się dowiaduję, gdyż u mnie w rodzinie również ok. 4 osób zmarło już na nowotwór! Mamy coś wspólnego.

Cóż, jeżeli chodzi o mój tryb życia, to aktualnie jest taki, iż zajadam czipsy i siedzę całymi dniami przed komputerem od czasu, do czasu wychodząc na dwór, czy to na imprezę w weekend. Jest zimno i jestem zmuszony, by taki tryb życia prowadzić. W lato sytuacja się zmienia, tak jest co roku.

Póki co biorę Espumisan easy i powiem, że mi pomaga. Jest mi z nim o wiele łatwiej. Do szpitala tak jak pisałem wyżej idę koło 16 lutego. Jak tylko będę miał jakieś informacje, natychmiast się nimi tu podzielę, cierpliwości ;)

zorzapolarna
02-09-2010, 22:28
witam, prosze o rade
mam 22 lata od czerwca 2009 r mam problemy z biegunkami
leczy mnie lekarz rodzinny, na poczatku mialam badania na salmonelle i shigelle - ujemne, dostalam zestaw lekow enterol, zentel, bactrim, gasec gastrostop, debridat niestety nie zdzialaly cudow
po kolejnych wizytach i poprawnych wynikach badania usg lekarz doszedl do wniosku ze to najprawdopodobniej IBS i dostalam debridat
niestety bez poprawy
zmieniono mi leki na duspatalin retard jednak i to nie rpzynioslo efektow.
po lekturze roznych for, natknelam sie przez przypadek na chorode zwana kandydoza- drozdzyca i zaczelam zastanawiac sie nad moim przypadkiem
wiele bowiem objawow wystepuje u mnie, mam przewlekle zapalenia pecherza, pochwy, lupiez pstry, zmiany skorne, ogolnie kiepski stan psychofizyczny
powiedzialam to lekarzowi rodzinnemu, jednak stwierdzil ze drozdzyca ukladu pokarmowego musi wiazac sie ze zmianami w jamie ustnej a u mnie tego nie ma. mimo wszytsko przepisal mi flumycon na moja wyszukana chorobe.....
nie wiem co robic :( jestem zalamana
brac kolejny lek bez potwerdzenia choroby ?
pomozcie

Theeld
02-11-2010, 17:32
Wybacz, że zbijam z wątku, jednak jest sprawa, o której nie sposób nie wspomnieć.

Szukając wszędzie pomocy mama zaproponowała mi wizytę u "uzdrowiciela z Filipin". Poszedłem więc, jednak zmierzałem tam nastawiony dosyć sceptycznie do całej tej sprawy, gdyż nie wierzę, iż jeden lekarz (który nota bene uprawnień do leczenia nie ma) może pomóc na wszystkie dolegliwości ludziom, którzy do niego przychodzą.

W poczekalni zapłaciliśmy 120 zł, zaś pan tłumacz przełożył wszystkie moje dolegliwości na język angielski i odesłał nas miło do poczekalni. Tam oprócz mnie i mojej mamy czekało ok. 7 innych osób, dolegliwości były rozmaite - od nietypowej cukrzycy, przez problemy z kamieniami na żołądku, aż do kiepskiego ogólnego stanu z samopoczuciem.

Ludzie, którzy tam przyszli wiedzieli, po co tu są, wierzyli w moc uzdrowiciela i konwersowali wzajemnie, atmosfera była bardzo przyjemna. Każdy, kto wychodził od uzdrowiciela, wychodził z uśmiechem na ustach, ale jednocześnie w wielkim skupieniu, już wtedy pomyślałem, że jednak chyba coś w sobie ma. Po jakichś 90 minutach oczekiwania przyszła wreszcie moja kolej.

Wszedłem do pokoju, mały, lekko skośnooki jegomość przywitał mnie z uśmiechem na ustach "Hi". Odpowiedziałem mu, po czym przekazałem białą kartkę z moimi bolączkami. Zdejmując górną część garderoby położyłem się, zaś filipińczyk nasmarował mnie jakimiś olejkami i rozpoczął masaż. Miał niesamowicie gorące ręce, jednak poza tym nie przeżyłem żadnych nadzwyczajnych doznań. Na koniec usłyszałem nieco absurdalne zalecenia, aby nie myć się do końca dnia, oraz unikać kontaktów dotykowych, bo "energia ucieknie".

Cóż, dziś przez cały dzień uczucie pełności i parcie na stolec niemal zupełnie zniknęły. Gazy praktycznie też, sam w to nie wierzę. Ciekawy, czy ten stan utrzyma się już w moim organizmie, czy za jakiś czas dolegliwości wrócą?

xuxu
02-18-2010, 07:01
musisz siebie poobserwować a jesli to nie minie pójść do lekarza i to jak najszybciej

Theeld
02-20-2010, 21:38
Cóż, pora podsumować cały ten wątek.

Jestem już po wizycie w szpitalu, doświadczyłem na sobie USG jamy brzusznej, gastroskopii, kolonoskopii oraz pasażu. Żadne z tych badań nie wykryło groźnych zmian w moim układzie pokarmowym, co za tym idzie nie było podstaw, aby zdiagnozować jakąkolwiek chorobę. Drogą dedukcji zatem stwierdzono u mnie zespół jelita drażliwego. Na odchodne dostałem dwa leki, które brałem już wcześniej i ani trochę mi nie pomogły, jednym słowem szpital zawiódł, a była to ostatnia deska ratunku.

Choroba bardzo utrudnia życie, ale nie jest niebezpieczna, jednak jak widać absolutnie nieuleczalna. Pozostaje mi męczyć się z tym do końca życia.

Pozdrawiam, mam nadzieję, że komuś się te informacje przydadzą.