Emi
02-25-2010, 19:57
Nie wiem, co mam już robić...Proszę z całego serca o pomoc w moim problemie. Zaczęłam mieć jakieś problemy ze sobą. Mam 23 lata, wspaniałą rodzinę i chłopaka. 4 miesiące temu wyszłam bez niego na imprezę, w gronie przyjaciół ze studiów. Kiedy wychodzę bez niego, potrzebuję potwierdzenia od moich przyjaciół, że nic nie robiłam z innym chłopakiem, ale nie zawsze. Nieraz mam tego świadomość, że wszystko było w porządku, że go nie zdradziłam. Jednak, kiedy w pewnym momencie odeszłam od moich znajomych, zeszłam z parkietu, to, kiedy teraz próbuję sobie coś przypomnieć, nic nie pamiętam. Zaznaczam, że nie byłam pijana. Pamiętam, że miałam na celu po prostu wrócić do stolika, ale nie pamiętam, czy to zrobiłam. W to miejsce włączają mi się obrazy, że kogoś spotkałam, że zdradziłam mojego chłopaka z kimś nowo poznanym. I nie wiem, czy to prawda, czy nie. I doprowadza mnie to do szaleństwa, bo nie wiem, co dzieje się z moją psychiką. Boję się, że mogło się coś stać, a ja to wypieram, a te obrazy to rzeczywiste wspomnienia. Gdyby był ktoś, kto mógłby mi powiedzieć, co przez ten czas robiłam, kiedy odłączyłam się od moich znajomych, byłabym spokojniejsza, bo mam taką nerwicę, że potrzebuję, żeby ktoś przypominał mi, co się stało, żebym miała w kimś oparcie. Ale niestety, wszyscy znajomi wtedy tańczyli, a ja byłam sama. Obrazy są nie do zniesienia. Nie wiem, czy są prawdziwe, czy nie. Nie wiem, czy zdradziłam mojego chłopaka, czy nie. Mam nadzieję, że nikt mnie na tym forum nie wyśmieje. Jestem na granicy już, myślę o samobójstwie. Mój chłopak i rodzina o niczym nie wiedzą. Całymi dniami tylko płaczę, myślę o zakończeniu swojego życia. Byłam 3 razy u psychologa, ale jeszcze mu o tym nie powiedziałam, Wstydzę się, trudno mi wytłumaczyć, na czym polega problem. Nie wiem, czy to, co sobie przypominam, jest prawdą, czy nie. Przekopałam Internet w poszukiwaniu informacji o chorobach psychicznych, ale nie znalazłam podobnego problemu. Czuję się bardzo samotna w tym... Proszę o jakąś radę, informację, co mi może być, czy jest to jakaś choroba psychiczna? Chyba bym nawet wolała, żeby była, bo jeśli wtedy zdradziłam chłopaka, to już nie chcę żyć. Czy istnieją tego typu urojenia, nie wiem, jak to fachowo nazwać? Pomocy!!! Błagam o pomoc!!!!