kaskaa27
03-06-2010, 12:33
Mojemu partnerowi sie "nie chce" i "nie czuje potrzeby" na zblizenia. Srednio seks jest raz, dwa razy w tygodniu. Przy czym wiem ze go podniecam, wiem ze mu calkowicie odpowiadam fizycznie i seksualnie. Jestem otwarta na wszelkie propozycje z jego strony. On o tym wie. Wie rowniez ze dla mnie seksu jest za malo. Ze chcialabym wiecej.. Ale pomimo seksownych wdzianek, uwodzenia, inicjowania nadal jest seks jest, jak pisalam 1 lub 2 razy razy w tygodniu.
Po ostatnim zblizeniu, wiedzialam ze nastepne najwyzej za kilka dni nastapi. Mimo to rano, nastepnego dnia probowalam zainicjowac seks.. Nie wyszlo. Musialam cos zalatwic wyszlam z domu.. On nie spodziewal sie ze wroce juz po godzinie. No i jak sie mozna domyslic jednak mu sie chce... Bo siedzial przy kompie bez spodni i ogladal pornola masturbujac sie (minely 2 godziny od mojej propozycji).
O co chodzi? Bo ja nie rozumiem... Nie mam nic przeciwko masturbacji, ani naprzeciwko pornosom - i jedno i drugie lubie. Ale czemu facetowi nie chce sie z atrakcyjna i otwarta dziewczyna? Czemu skoro wie ze jestem chetna i niezaspokojona on swoj poped seksualny w taki sposob wykorzystuje?
Ach i jeszcze jedno:
Podobno masturbacja nie wplywa na jego "chcenie" mnie... Czy to prawda?
Facet jest ze mna 4rty rok - mozliwe ze mu sie "znudzilam"? Pierwszy rok byl rewelacyjny.. to ja sie od niego opedzalam. Potem tendencja spadkowa.. Acha.. Chlopak ma 22 lata, wiec powinien byc w kwiecie "chcenia" seksu...
Prosze o pomoc, bo powoli docieram do granic frustracji...
Po ostatnim zblizeniu, wiedzialam ze nastepne najwyzej za kilka dni nastapi. Mimo to rano, nastepnego dnia probowalam zainicjowac seks.. Nie wyszlo. Musialam cos zalatwic wyszlam z domu.. On nie spodziewal sie ze wroce juz po godzinie. No i jak sie mozna domyslic jednak mu sie chce... Bo siedzial przy kompie bez spodni i ogladal pornola masturbujac sie (minely 2 godziny od mojej propozycji).
O co chodzi? Bo ja nie rozumiem... Nie mam nic przeciwko masturbacji, ani naprzeciwko pornosom - i jedno i drugie lubie. Ale czemu facetowi nie chce sie z atrakcyjna i otwarta dziewczyna? Czemu skoro wie ze jestem chetna i niezaspokojona on swoj poped seksualny w taki sposob wykorzystuje?
Ach i jeszcze jedno:
Podobno masturbacja nie wplywa na jego "chcenie" mnie... Czy to prawda?
Facet jest ze mna 4rty rok - mozliwe ze mu sie "znudzilam"? Pierwszy rok byl rewelacyjny.. to ja sie od niego opedzalam. Potem tendencja spadkowa.. Acha.. Chlopak ma 22 lata, wiec powinien byc w kwiecie "chcenia" seksu...
Prosze o pomoc, bo powoli docieram do granic frustracji...