PDA

Zobacz pełną wersję : botoks na depresję?



arlene eisenberg
03-09-2009, 01:02
Czeka nas przełom w leczeniu depresji. Popularne zastrzyki z botoksu nie tylko wygładzają zmarszczki na czole, ale poprawiają też nastrój.
Wygładź czoło, rozjaśnij oko, a twoje serce się rozgrzeje, chyba że jest z kamienia" - taką metodę samodzielnego pokonywania przygnębienia proponował w 1890 roku jeden z pionierów amerykańskiej psychologii William James. W czasach Jamesa wygładzenie czoła nie było takie łatwe jak dzisiaj, bo nie znano botoksu, czyli jadu kiełbasianego.
Zastrzyk z tego preparatu paraliżuje musculus corrugator supercilii, czyli mięsień marszczący brwi - i czoło niemal natychmiast staje się gładkie. Twarz osoby poddanej takiemu zabiegowi przestaje zdradzać cierpienie, zniecierpliwienie czy złość. A co z sercem? Też powinno się rozgrzać - taki wniosek wyciągnął Eric Finzi, dermatolog z Chevy Chase w stanie Maryland. Wpadł on na pomysł, by wstrzykiwać botoks w skórę czoła osób cierpiących na ciężką postać depresji. Aż dziewięciu osobom na dziesięć ten zabieg pomógł! Skuteczność tej nietypowej terapii była dwukrotnie wyższa niż leków antydepresyjnych - podaje autor badań w artykule zamieszczonym w specjalistycznym czasopiśmie "Dermatologic Surgery".

KuPczAk
12-25-2009, 00:22
Jakoś trudno mi uwierzyć w efekt takiej terapii, szczególnie u osób z ciężka depresją.
Może arlene eisenberg - wkleiłabyś jakiś artykuł dotyczący tych badań albo jakieś bardziej szczegółowe informacje... (?)

Takie zabiegi owszem mogą poprawiać nastrój ale tylko chwilowo bądź u osób u których z prawdziwą depresją nie mamy do czynienia .
Depresja ponadto jest choroba ze skłonnością do nawrotów jak ma się ten aspekt do opisanych przez Ciebie badań ?

Pzdrwm