arlene eisenberg
03-09-2009, 01:08
FILTRY PRZECIWSŁONECZNE
Zdaniem dermatologów wielu z nas nadal błędnie zakłada, że z ochrony filtrów słonecznych powinniśmy korzystać jedynie wówczas, gdy spędzamy cały dzień na plaży czy na basenie. Tymczasem tego typu kosmetyków trzeba używać na co dzień. - Gdy wyprowadzamy psa czy siedzimy dłuższy czas przy oknie, jesteśmy wystawieni na działanie promieni słonecznych. W miarę upływu czasu działanie słońca kumuluje się, co sprawia, że nasza skóra ulega uszkodzeniu - mówi dr Diane Berson wykładająca dermatologię na wydziale medycznym Cornell University. Należy zatem zwracać uwagę na numer filtra przeciwsłonecznego (tzw. faktor SPF) na kosmetykach, którymi się smarujemy. Mleczko z oznaczeniem SPF 15 blokuje dostęp do naszej skóry około 96 procentom promieni słonecznych, zaś SPF 45 - 99 procentom. Z pozoru to nic nieznacząca różnica, a jednak dla osób o jasnej karnacji może ona oznaczać uniknięcie poparzenia słonecznego. Nietrudno sobie wyobrazić, jak wyglądałaby nasza skóra twarzy czy rąk, gdybyśmy zapewniali jej całkowitą ochronę. - Wystarczy przyjrzeć się pośladkom. Skóra na nich jest gładka i bez zmarszczek.
Zdaniem dermatologów wielu z nas nadal błędnie zakłada, że z ochrony filtrów słonecznych powinniśmy korzystać jedynie wówczas, gdy spędzamy cały dzień na plaży czy na basenie. Tymczasem tego typu kosmetyków trzeba używać na co dzień. - Gdy wyprowadzamy psa czy siedzimy dłuższy czas przy oknie, jesteśmy wystawieni na działanie promieni słonecznych. W miarę upływu czasu działanie słońca kumuluje się, co sprawia, że nasza skóra ulega uszkodzeniu - mówi dr Diane Berson wykładająca dermatologię na wydziale medycznym Cornell University. Należy zatem zwracać uwagę na numer filtra przeciwsłonecznego (tzw. faktor SPF) na kosmetykach, którymi się smarujemy. Mleczko z oznaczeniem SPF 15 blokuje dostęp do naszej skóry około 96 procentom promieni słonecznych, zaś SPF 45 - 99 procentom. Z pozoru to nic nieznacząca różnica, a jednak dla osób o jasnej karnacji może ona oznaczać uniknięcie poparzenia słonecznego. Nietrudno sobie wyobrazić, jak wyglądałaby nasza skóra twarzy czy rąk, gdybyśmy zapewniali jej całkowitą ochronę. - Wystarczy przyjrzeć się pośladkom. Skóra na nich jest gładka i bez zmarszczek.