elgremlin
03-06-2011, 10:56
Witam
Mam pewien okrutny problem. Otóż spotykam się od pół roku z świetną dziewczyną, nie uprawiamy seksu, bo panna jest wierząca.
Dużo się przytulamy i całujemy, no i tu pojawia się problem.
90% naszych "całowań" kończy się u mnie wytryskiem. Próbowałem skupić się na czymś innym, masturbować się przed spotkaniem, w trakcie spotkania (w sensie zanim zaczniemy cokolwiek robić), ale to nic nie pomaga.
Wczoraj było apogeum, miałem wytrysk gdy ją przytulałem :/
Nawet nie myślałem o tym, że chciałbym ją uprawiać seks i nie byłem jakoś mega podniecony, ale stało się.
Nie wiem co mam zrobić, iść do specjalisty? Nałykać się tabletek uspokajających?
Może ktoś z Was mógłby mi poradzić..
Mam pewien okrutny problem. Otóż spotykam się od pół roku z świetną dziewczyną, nie uprawiamy seksu, bo panna jest wierząca.
Dużo się przytulamy i całujemy, no i tu pojawia się problem.
90% naszych "całowań" kończy się u mnie wytryskiem. Próbowałem skupić się na czymś innym, masturbować się przed spotkaniem, w trakcie spotkania (w sensie zanim zaczniemy cokolwiek robić), ale to nic nie pomaga.
Wczoraj było apogeum, miałem wytrysk gdy ją przytulałem :/
Nawet nie myślałem o tym, że chciałbym ją uprawiać seks i nie byłem jakoś mega podniecony, ale stało się.
Nie wiem co mam zrobić, iść do specjalisty? Nałykać się tabletek uspokajających?
Może ktoś z Was mógłby mi poradzić..