fryderyk
06-02-2009, 22:04
Chciałem zasięgnąć porady:
mam 33 lata i od 2007 leczę się w poradni hematologicznej na nadkrwistość - mniej więcej co kwartał mam upusty krwi (400 ml). Jak na razie nie jest znana przyczyna mojej nadkrwistości. Biopsja szpiku przemawia raczej za czerwienicą wtórną, nie stwierdzono też mutacji JAK, więc niby nie wygląda to na czerwienice prawdziwą, ale z drugiej strony nie stwierdzono żadnej przyczyny przemawiającej za czerwienicą wtórną - płuca i serce w normie, erytropoetyna w dolnej granicy (raczej niski poziom), usg jamy brzusznej w normie, prześwietlenie czaszki i tomografia głowy niczego nie wykazały, śledziona w normie.
Kiedy zaczynałem się leczyć, parametry przekraczały normę, ale nie wyglądały specjalnie źle. Hematokryt 54%, później wygladały następująco:
- erytrocyty 6.30 mln/ul
- hematokryt 56%
- homoglobina 18
- leukocyty i płytki zawsze miałem w normie.
Ale czasami zdarza się, że spadają i nie jest wymagany upust (hematokryt 51%)
Objawy, które mi towarzyszą to - poczucie wielkiego zmęczenia, bóle i zawroty głowy. Najbardziej dokuczają mi zawroty głowy, bo towarzyszą im czasami mdłości. Objawy te zwykle ustępują po upuście krwi.
Proszę o poradę - co może być powodem mojej nadkrwistości? w jaki sposób mogę zmniejszyć objawy jej towarzyszące (zawroty głowy)? i przy jakim hemtokrycie należy robić upusty krwi? i czy one nie szkodzą zdrowiu i nie prowadzą do wiekszej nadkrwistości? (ostatnio upust miałem robiony przy H 53.2%).
Z góry dziękuję za odpowiedź!
mam 33 lata i od 2007 leczę się w poradni hematologicznej na nadkrwistość - mniej więcej co kwartał mam upusty krwi (400 ml). Jak na razie nie jest znana przyczyna mojej nadkrwistości. Biopsja szpiku przemawia raczej za czerwienicą wtórną, nie stwierdzono też mutacji JAK, więc niby nie wygląda to na czerwienice prawdziwą, ale z drugiej strony nie stwierdzono żadnej przyczyny przemawiającej za czerwienicą wtórną - płuca i serce w normie, erytropoetyna w dolnej granicy (raczej niski poziom), usg jamy brzusznej w normie, prześwietlenie czaszki i tomografia głowy niczego nie wykazały, śledziona w normie.
Kiedy zaczynałem się leczyć, parametry przekraczały normę, ale nie wyglądały specjalnie źle. Hematokryt 54%, później wygladały następująco:
- erytrocyty 6.30 mln/ul
- hematokryt 56%
- homoglobina 18
- leukocyty i płytki zawsze miałem w normie.
Ale czasami zdarza się, że spadają i nie jest wymagany upust (hematokryt 51%)
Objawy, które mi towarzyszą to - poczucie wielkiego zmęczenia, bóle i zawroty głowy. Najbardziej dokuczają mi zawroty głowy, bo towarzyszą im czasami mdłości. Objawy te zwykle ustępują po upuście krwi.
Proszę o poradę - co może być powodem mojej nadkrwistości? w jaki sposób mogę zmniejszyć objawy jej towarzyszące (zawroty głowy)? i przy jakim hemtokrycie należy robić upusty krwi? i czy one nie szkodzą zdrowiu i nie prowadzą do wiekszej nadkrwistości? (ostatnio upust miałem robiony przy H 53.2%).
Z góry dziękuję za odpowiedź!