PDA

Zobacz pełną wersję : Epilepsja (padaczka)



rifarma
07-21-2009, 14:37
"Epilepsja jest to choroba, która powszechnie znana jest pod nazwą padaczki. Jest to choroba, która dotyka układ nerwowy. Występuje ona zarówno u dzieci jak i u dorosłych. Na całym świecie padaczka dotyka około 50 milionów ludzi. Możemy na nią zachorować zarówno w wieku dojrzałym jak i w dzieciństwie. Około 80 % chorych na padaczkę stanowią osoby przed 20 rokiem życia."

rifarma
07-21-2009, 14:41
Mało, kto wie - dlatego piszę... Nie powinno się zmieniać koncernu farmaceutycznego produkującego dany lek na padaczkę. Powiedzmy, że stosujemy lek firmy X o nazwie X1. Nie stać nas na ten lek, wiec szukamy zamiennika. Niestety niewskazane jest szukanie innego zamiennika, chyba, ze będzie to lek pierwotnej firmy X o nazwie X2.
To jakby "przykuć" pacjenta do jednego koncernu. Ale... co jest ważniejsze?
Zdrowie? Czy złość na koncern? Pamiętajcie o tym, co napisałam.

Neuron
07-25-2009, 12:07
:eek: Strach ma wielkie oczy jednak w rzeczywistości, leczenie padaczki dzięki operacjom neurochirurgicznym mającym na celu resekcję ogniska padaczkorodnego (http://www.rynekzdrowia.pl/Neurologia/Rozwoj-neurochirurgii-w-Olsztynie,4361,8.html) w mózgu daje bardzo dobre wyniki.
Pytanie tylko: kto może być operowany? Odpowiedz na to pytanie znają neurochirurdzy po wcześniejszej konsultacji z neurologami. Z reguły operacji tej poddawani są epileptycy, którzy stosują różne kombinacje leków, zarówno nowej jak i starej generacji, a napady nadal się zdarzają(nawet kilka lub kilkanaście w ciągu tygodnia). Nie tylko padaczka lekooporna jest jedynym wskazaniem do operacji. Ważne jest również żeby, uszkodzona części mózgu nie była spowodowana urazem, a impuls elektryczny nie mógł przechodzic przez neuron. Często występujące stany padaczkowe powyżej 10 minut, które są stanem zagrożenia życia mogą być także podstawą do rozważenia leczenia operacyjnego.

PS. ciekawa strona:
http://www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=570 (http://www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=570)

jaja7
10-12-2009, 16:48
witam,

Piszę tutaj, ponieważ jestem na forum nowa i, no cóż, nie wiem jak się zakłada nowy wątek a zależy mi na czasie...:P
Od jakiegoś roku miewam dziwne "dolegliwości" :nagle, w całkiem zwyczajnych sytuacjach odczuwam dziwne uczucie deja-vu, przy którym ogarnia mnie jakiś lęk, czuję tak jakby nachodziły mnie nagle wspomnienia ze snów czy czegoś tam, czasem nawet jakbym słyszała, czy przypominała sobie np strzępki rozmów czy piosenki, lub sytuacje(których wcale nie przeżyłam). Towarzyszy temu nagłe osłabienie, nawet mdłości. Po tym wrażeniu dochodzę do siebie w kilka minut, ale później przez cały dzień boli mnie głowa i wrażenie powtarza się jeszcze kilka razy. To trwa jkakieś góra dwa dni, potem mam spokój na jakieś dwa, trzy tygodnie.
to jest okropne, czuję wtedy jakbym nagle nie wiedziała czy to sen czy jawa, i co się ze mną dzieje.
Ostatnio wpisałam "objawy" w google i znalazłam coś o epilepsji skroniowej. Proszę osoby orientujące się w tych sprawach o informacje, czy to może być ten rodzaj padaczki, albo czy w ogóle iść z tym do lekarza, czy może takie rzeczy się zdarzają?

AKSONKA30
10-12-2009, 20:39
· Padaczka skroniowa :
Ponizej znajduje sie opis typowego napadu w padaczce skroniowej. Wszystkie te objawy nie muszą wystąpic jednocześnie. Jesli takie objawy się powtarzaja to możliwe ze jest to padaczka skroniowa. Warto wybrać się do neurologa. Warto wspomniec, ze niektóre takieobjawy wystepują równiez u zdrowych ludzi lub np. w czasie ciąży, lub w aurze migrenowej itp. W rozpoznaniu padaczki może pomóc badanie EEG.

- chory przeżywa rózne dziwaczne wrażenia, emocje i doznania
- polimorfizm napadów skroniowych wynika z mnogości połączeń połączeń płata skroniowego z innymi okolicami i różne możliwości szerzenia się wyładowań
- zamroczenie
- różne, czasem złożone sensacje zmysłowe (czuciowe, wzrokowe, węchowe, smakowe,błędnikowe)
- emocje np. gniew, zagrożenie niebezpieczeństwem, poczucie winy, oczekiwanie na coś
- stany depersonalizacji, poczucia obcości, niezwykłości otoczenia
- choremu może się wydawać, że jest w sytuacji, którą poprzednio przeżywał :
® objaw deja – vu (już widzanego deja)
® deja - vecu (już przeżytego)
- nierzadkie sensacje trzewne typu napadów autonomicznych
- występują też automatyzmy ruchowe :
® wydaje się, że są często odbiciem przeżyć chorego (gniewu, lęku zagrożenia niebezpieczeństwem)
- napady psychosensoryczne (gł. wrażenia czuciowe i zmysłowe)
- napady psychomotoryczne (przeważają automatyzmy ruchowe)
- szczególną postacią są napady hakowe :
® powstają wskutek podrażnienia haka zakrętu hipokampa
® chorzy w czasie napadu doznają zwykle wrażenia przykrego zapachu, lub smaku
® niekiedy przy tym mlaskają wargami
® często napady wiążą się ze stanem marzeniowym (chory ma wrażenie, że jest we śnie)
® często towarzyszą napady wrażeń już widzianego i już przeżytego
® pojawiają się halucynacje wzrokowe w postaci obrazów i scen podobnych do teatralnych
® chorzy zdają sobie sprawę z nierealności
® mogą wystąpić mikropsje i makropsje

Polecam rowniez temat EEG. (ttp://medykforum.pl/eeg-elertoencefalografia-573)

nerwus87
11-20-2009, 13:21
Do jaja7
Witaj powinnaś zgłosic się z tym do lekarza...u mnie tez zaczeło sie od dejavu...tyle że to nie było typowe dejavu ktore ma prawie kazdy...u mnie było to bardzo nieprzyjemne odczucie wygladalo dokladnie jak twoje...kiedy mowilam o tym komus to "zbywali mnie" stwierdzeniem ze jestem dziwna;) dopiero kiedy nagle podczas tego uczucia dostałam pierwszego ataku (miałam 19-20 lat)i trafilam do szpitala zrobili mi eeg ktore wyszło nieprawidłowe potem tomografie z kontrastem ktora pokazala tylko ze mam zwezona prawa tetnice kregowa i migrene..w szpitali wlaczyli mi niepotrzebnie silne leki przeciwpadaczkowe po ktorych chodzilam jak pijana i ciagle bolala mnie głowa potem mi je wyłączyli wrocilam do domu i dalej zyłam normalnie niestety po ponad roku od tamtego incydentu znowu atak sie powtorzyl poszłam do neurologa i zadecydował zebym zaczeła brac leki (lamitrin 25mg) od tego czasu miałam raz zwiekszana dawke poniewac samo dejavu sie powtarzało co jakis czas i jak narazie minęlo 1,5 roku i mam spokoj ani napadow ani dejavu co mnie bardzo cieszy ale leki przyjmuje dalej moze za jakis rok bedziemy powoli je odstawiac i obserwowac czy nic sie nie dzieje i czy dejavu nie wraca w kazdym badz razie pierwszy atak mial miejsce kilka miesiecy po smierci mojego taty a wczesniej długi okres był ciezko chory wiec niewykluczone ze wszystkie nerwu "skumulowały" sie i pokazal sie atak ja niestety juz tak mam ze najmniejszy szczegol potrafi mnie bardzo wyprowadzic z rownowagi a choroba i smierc mojego taty to było najwieksza tragedia...w kazdym badz razie dla własnego dobra radze Ci odwiedzic lekarza bo odpukac moze nastepnym razem wystapic tez atak....cos z teorii: to nasze dejavu jest na ogół zapowiedzią ataku (jedyny w tym plus jesli mozna tak to nazwac) Pozdrawiam!!!:)