- 05-11-09 19:02 #1
Bać się czy nie czy to tylko czysta nerwica
Fakty są takie
1- Mieszkam w małym mieście w domku jednorodzinnym
2-Wczoraj spałem po południu
jak się obudziłem na moim ubraniu zauważyłem małą myszkę bardzo mała ledwo
chodzącą ( mam założoną trutkę na szczury
2- zaraz ją papciem zrzuciłem na zienie i papciem zabiłem
3- boję się że dostane Wściekliznę
4- byłem u swojego doktora w rejonie , wyśmiał się znowu pan przesadza
5- rozmawiałem z moją najlepszą doktorką z osrodka to samo potwierdziła ze mi
się nic nie stanie że nie dostanę ,ze to czysta nerwica
6- zadzwoniłem do szpitala w duzym mieście potraktowali mnie z przymrużeniem oka
7- Pojechałem do szpitala powiatowego na odział zakaźny
znają mnie tam bo ju byłem, kilka razy z tym problemem
znakomita atmosfera mili lekarze
zrobili wywiad spytali się mnie co i jak
i stwierdzili to samo ze nie trzeba się szczepić że mi się nic nie stanie
że to czysta nerwica
napisali odpowiednie zaświadczenie
Co sądzicie o tym czy lekarze mają racjeOstatnio edytowane przez STARYWYGA ; 05-11-09 o 19:05 Powód: Źle skopiowane
- 05-11-09 19:08 #2
Więc powiem wszystko jak się to zaczeło
tylko proszę zbytnio nie śmiać się ze mojego przypadku
ba może ktoś podpowie jak ten defekt psychiczny wyleczyć
Liczę na zrozumienie , nie chce współczucia
liczę na rzeczową kulturalną dyskusje
W 1991 miałem Żabcie psa na mojego psa napadł piesek żabci nic się nie stało
mnie chyba polizał czy podrapał
co ja przszedłem nerwy , byłem na oddziale
zakaźnym jednak szczepienia nie podjęto
W poradni zdrowia psychicznego do której mam 50 metrów leczę się od 1986 znam
tam otoczenie mam tam znajomych którzy pracuje ,pracuje też moja rodzina i
sąnsiedzi
Prawdziwy dramat przeżyłem w wrześniu 1994 roku
wybrałem się okazją do bielska i pech był ze jechałem z panem który niedawno
adpotował psa facet był z Gdyni
pies jak pies lizał mnie itd ale nie ugryzł
no i zaczeło się chodzenie po lekarzach szukanie tej osoby telefony
oczywiście lekarze powiedzieli że mi się nic nie stanie ,byłem na odziale
zakaźnym itd
narastała nerwica
a zwłaszcza świadomość że choroba jest nieuleczalna
każdy ból gardła skurcze gardła itd zaraz alarmitd
oczywiscie byłem u moich znajomych w szpitalu koło psychiatrycznym
po prostu szok
przez to przez 5 dni leżałem nawet w tym szpitalu
naszpikowany psychotropami
zrobiono mi postępowanie które miało stwierdzić czy jestem chory psychicznie
dano mi duże dawki dawki leków
gdybym nie reagował na te leki to oznaczało by ze choruje na jakąmś chorobę
psychiczną jeśli bym spał cały czas oznaczało by ze to tylko nerwica ,napięcię
nerwowe wyszło drugie cały czas spałem
po 5 dniach wyszedłem do domu
ale objawy senności utrzymywały się dwa tygodnie
miąłem też kilka innych epizodów ale było wiadomo co robić itd
jutro wybieram się do moich znajomych
ogólnie jestem troszkę spokojniejszy ale jak przeczytam w necie że choroba
jest nieuleczalna zaraz ściska mnie w gardle
Podobne wątki
-
Czy wszystkie leki na gardło można kupić tylko w aptece
By Lekarka in forum Homeopatia – ziołolecznictwoOdpowiedzi: 4Ostatni Post / Autor: 22-08-10, 09:40 -
Stetoskop MDF... i nie tylko
By Marcel in forum Sprzęt medycznyOdpowiedzi: 11Ostatni Post / Autor: 15-07-10, 08:44 -
Baza sprzętu i nie tylko
By kosmaty01 in forum Sprzęt medycznyOdpowiedzi: 4Ostatni Post / Autor: 20-11-09, 11:39 -
Czy to nerwica?
By olka8724 in forum Lekarz rodzinnyOdpowiedzi: 2Ostatni Post / Autor: 31-08-09, 23:47 -
Nerwica U Dzieci
By Pedagog in forum Choroby psychiczneOdpowiedzi: 0Ostatni Post / Autor: 30-07-09, 22:43


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedź z Cytatem