Witam,

u nastoletniej pacjentki, której pobrano krew do autotransfuzji przed operacją stwierdzono "obecność jakiegoś wirusa we krwi", przez co krew ta nie została użyta do tego celu. Następnie próbkę krwi przesłano do Warszawy, gdzie dokonano testu na HIV I HCV (ponoć taka jest standardowa procedura przy jakichś niezgodnościach w wyniku badania krwi). Badania te wykluczyły obecność obu wirusów. Po kilku miesiącach było przeprowadzone kolejne badanie krwi, z podobnym wynikiem - "jakiś wirus we krwi", ale tym razem jako jedną z możliwości podana została pewna inna budowa komórek białkowych we krwi (dosłownie nie jestem w stanie przytoczyć tych słów, ale zorientowani w temacie pewnie wiedzą o co w tym chodzi) oraz że pacjent raczej nie powinien się tym przejmować.

Ponieważ chciałbym dowiedzieć się jaka jest faktyczna sytuacja pacjentki, prosiłbym o informacje co do akcji jakie mogę podjąć, aby sprawdzić dokładnie czy to wirus (a jeśli tak to jaki), czy faktycznie tylko inna budowa tych białek, które psują wynik testu.

Rozumiem, że Warszawa dokonała sprawdzenia tylko na obecność tych dwóch wirusów, gdzie udać się na dokładniejsze badania krwi? Czy do lekarza rodzinnego po jakieś skierowanie? Czy do konkretnego punktu gdzie można zbadać krew?

Proszę o pomoc.

Pozdrawiam!
B.
undefined