Witam Was wszystkich. Mam 16 lat. Jakiś tydzień przed rozpoczęciem przerwy świątecznej zacząłem oddychać dość ciężko. To znaczy, nie odczuwam przy tym bólu, nie chodzę osłabiony, nie kręci mi się w głowie. Wszystko wydawałoby się okej, tylko podczas wydechu powietrza "czuje płuca", sam nie wiem jak to określić, ale to na pewno nie jest ból. W sytuacji, gdy wciągnę za dużo powietrza - moje płuca wydają się jak gdyby miały zaraz eksplodować. Nie przeszkadza to aż tak bardzo, bo rzadko kiedy ktoś wciąga powietrze do oporu. W każdym razie oddycham głośno. To też dość dziwnie. Nie wiem, czy mi się tak tylko wydaje, ale oddycham głośniej niż kiedyś. Może dlatego, że mam często lekko zapchany nos? Uprawiam czynnie sport od dwóch lat (co najmniej 4 razy w tygodniu). Nic nie palę, nie piję i nie wciągam nałogowo. O co może chodzić?