witam potrzebuje pomocy bo oszaleje
od miesiac mam hmmm cos w stylu krosty ale nie ropna wrecz sucha ktora szczypie itd ale nie boli wiec drapie bo czasem wytrzymac nie moge i wtedy dzieje sie najgorsze krosta sie kruszy wyglada jakk lupiez (mam ciemne wlosy)strasznie to wyglada.staram sie tego nie dotykac.kupilam nizoral uzywam od 3tyg 2razy w tygodniu i nic zero poprawy.pomozcie co to moze byc nie mam juz pomyslow a narazie nie moge isc do lekarza.czemu to cos sie kruszy.a;bo mi sie wydaje albo to sie rozprzestrzenia.
o cos w stylu strupa tak i jak rozdrapie kruszy sie i znow sie odnawia nie wiem jak to dokladnie wyglada bo mam go z tylu ale z tego co mi maz powiedzial to jest to bialo zoltawe jak jakas narosl
HELP((((((