Witam

Od jakichś dwóch tygodni mam na szyi (dokładnie w miejscu zgięcia szyi do lewego ramienia) "plamę" szorstkiej, pomarszczonej skóry, w dotyku sprawia wrażenie jakby była pęcherzem, w sensie, że całość powierzchni nie przylega do niższych tkanek, tylko trzyma się brzegami.
Ma nieregularny kształt, brunatno-czerwone zabarwienie, skóra jest napięta i nieznacznie ogranicza ruchy głową (przy kręceniu głową w lewą stronę czuję opór). Jeśli na przykład przy myciu się potrę szyję w tym miejscu ręcznikiem, bądź zapomnę się i potrę ręką to jakiś czas szczypie i swędzi.
Dodam, że farbuję włosy raz na miesiąc, a zmiana ta pojawiła się około 2 tygodnie po jednym farbowaniu. Włosy farbuję w profesjonalnym zakładzie fryzjerskim, ale zastanawiam się, czy może mieć to jakiś związek.
Ma ktoś jakiś pomysł co to za cholerstwo? Pracuję 50 godzin tygodniowo i nie mam czasu bez potrzeby wystawania u lekarzy, którzy odeślą mnie z kwitkiem bądź z maścią nagietkową i witaminą E...

Bardzo proszę o jakąś konkretną odpowiedź.
Pozdrawiam