Witam
mój 10-tygodniowy synek ma skaze białkowa....od 1 tygodnia jego zycia zaczely sie problemy brzuszkowe, synek ciagle placze..prezy sie, robi czerwony, steka, kupke robi ale z wielogodzinnym wisilkiem i widze ze sprawia mu to bol. nie moze przez to spokojnie spac w dzien jak i w nocy ciagle mam wrazenie ze "furczy" mu cos w nosku jakby mial katarek,pediatra stwierdzila ze to sapka, utrzymuje sie juz ona 2 miesiace a synkowi w nocy ciezko oddychac. Do tej pory karmilam go mlekiem modyfikowanym bebilon pepti, wczoraj bylismy z synkiem u lekarza bo ok tygodnia problemy brzuszkowe tak mu dokuczaja ze traci apetyt(ale ladnie przybiera na wadze)placze przy jedzeniu a ja slysze jak mu w brzuszku sie przelewa. Czytalam duzo o dicoflor30 ze czesto stosuje sie go przy alergii, aby wzmocnic odpornosc maluszka,biegunki, problemu z brzuszkiem itp itd. Pytalam sie pediatry ze moge to podawac mojego dziecku, ale ona powiedziala ze stosuje sie je tylko przy biegunkach.i zmeinila nam mleczko na nutramigen, dzisiaj jest to samo, synek zasnie a za chwilke budzi sie z placzem i sie prezy juz nie wiem co robic, zadne kropelki(sab simplex,bobotic,espumisan,woda koperkowa) nie pomagaja a wrecz przeciwnie..daja odwrotny skutek. Prosze o porade , w jaki sposob moge jeszcze pomoc mojemu dziecku??