Jakiś czas temu gdy budziłem się rano i próbowałem wstawać z łóżka to dostawałem na ok 1 minuty z czasem coraz dłużej dziwnej rzeczy. Gdy patrzyłem to wydawało mi się tak jakby cały obraz drżał, ale to było takie dziwne. Jak starałem się na siłę skupić wzrok na jednym przedmiocie to nie dało rady-wtedy zbierało mnie na wymioty, naprawdę nie było to przyjemne. Miałem tak ok 7 razy co parę tygodni. Jednak 4,5,6 raz były to odstępy kilkudniowe. Dodam ze dziwnym trafem przechodziło to gdy zamykałem oczy. W czasie trwania tego nie mogłem skoncentrować się, i było mi niedobrze.
Siódmy raz był tragiczny. Stalo to to samo ale trwało to cały dzień i noc. Usnąłem dopiero nad ranem jak padłem z sił.Tej nocy nie usnąłem bo nie mogłem sobie o niczym myśleć. Ja do tamtej pory zawsze sobie wymyślałem jakieś historyjki i usypiałem(liczenie owiec i dużo dużo innych). Od tamtej pory dużo się zmieniło w moim życiu. Inaczej myślałem inaczej SPAŁEM!!!. I tu zaczyna się najgorsze.
Po jakimś czasie przyzwyczaiłem się do tego. Nie pamiętam za dobrze czy bezsenność pojawiła się następnego dnia czy kilka dni później ale nie dłużej. Pamiętam ten straszny okres do dzisiaj. Może to co teraz powiem wyda się głupie i nie normalne. Przez ponad pół roku nie mogłem usnąć. tzn było tak że potrafiłem nie spać ze 3-5 dni. W tym czasie chodziłem do szkoły i robiłem wszystkie swoje obowiązki i co najważniejsze nie byłem ZMĘCZONY i SENNY!!. Moje noce w tym czasie wyglądały tak: kilka dni bez zmrożenia oka, potem nadchodziła noc w której potrafiłem usnąć, ale było to ok 1-1,5 godziny snu. potem się budziłem wypoczęty i niezaspany, ten cykl powtarzał się w kółko. Nie pomagało nic na sen, brałem nawet jakieś tabletki na receptę na sen(pożyczyłem od sąsiadki bo mówiła ze mocne).
Na zakończenie dodam tyle że do dziś wydaje mi się ze myślę inaczej, nie mogę się skupiać w pełni tak jak kiedyś, często uciekają mi myśli. Nie pamiętam snów , a jak już coś się przyśni to budzę się z krzykiem i a w śnie wydaje mi się że nie mogę się ruszać, biec, krzyczeć . Te sny występują średnio co 4 miesiące. I jeszcze dodam ze jestem dzień w dzień śpiący, zmęczony i nic mi się nie chce. Gdy skończyła się bezsenność zaczął się okres senności, który trwa do dziś.
Ps
Mam Prawie 21 lat studiuje zaocznie.