Cześć, jestem tutaj nowy i mam nadzieję, że dobrze umieściłem swój problem.
Otóż ostatnio zauważyłem u siebie dziwne objawy.. Ale zacznijmy od początku.
Od października wyjechałem na studia z dala od domu no i wiadomo, zacząłem prowadzić troche inny tryb życia niż dotychczas. Jest to związane m.in z nierównomiernym jedzeniem, spaniem itd. Ale problem nie tkwi w tym. Do czasu kiedy zaczęły się studia utrzymywałem swoją wagę a nawet ta powoli wzrastała na co sobie specjalnie pozwalałem. Ważyłem około 80 kg przy wzroście 176 cm. Kiedy wyjechałem czyli miesiąc temu zauważyłem, że moja waga równomiernie spada.. jednak nie wiem do końca od jakiego momentu.. w kazdym razie teraz ważę 77-8 kg. Może wydawać się to normalne ale specjalnie staram się jeść więcej kiedy widze spadajacą wagę. Nic mi jednak to nie daje. I teraz zaczynają się schody.. Od pewnego czasu czuję się dziwnie.. jakby troche osłabiony, odczuwam nieraz mdłości i zawroty głowy. Ostatnio gdy wracałem nocą z uczelni odczuwałem głód, ale towarzyszył mu dziwny ból brzucha.. nigdy sie z takim nie spotkałem. Poważnie zaniepokoiłem się dzisiaj, kiedy będąc w ubikacji poczułem silne zawroty głowy.. przestraszyłem się. Wyszedłem na balkon i pooddychałem głęboko i zawroty powoli przeszły.

Zastanawiam się nad wizytą u specjalisty i jakimś badaniem. Co możecie polecić i co przypuszczacie? co może wpływać na taki stan..

z góry dziękuję i pozdrawiam.