Witam
Nie wiem cz przedstawiać tutaj całą moją historię chorobową ale odnosi się ona głównie do bólów głowy. Do niedawna bólów głowy.
Najczęściej bolało mnei w jednym mijescu i pani neurolog powiedziała że to od kręgosłupa szyjnego( mam lordozę) dała tabletki i nawet pomogły.
Ale pojawiły się równiez bóle w innych miejscach. Zazwyczaj są to boki głowy i sąto bóle pulsujące. Od niedawna również mam wrażenie jakbym chodził cały czas po kilku piwach. Taki otumaniony jestem, nei mam zawrotów głowy tylko taki lekkie poczucie dyskomfortu w chodzeniu. Pomimo tego oczywiscie boję się że sie przewrócę, zemdleję, nikt mi nie pomorze i umrę. Żadko kiedy wychodzę z znajomymi.
POradzcie proszę coś odnośnie tych "zawrotów" bo mnei to strasznie denerwuje. Mam zaplanonawną TK dopiero na 26 lipca i bardzo chciałbym dożyć do tego czasu
Pozdrawiam
Podstawowe badania typu krwi,okulista,ekg,dopler dobrze wyszły. Jstem bliski załamania.