Witam, jestem w pierwszej klasie LO. Moja szkoła prowadzi fakultatywny system edukacji tj. w pierwszej klasie wszyscy mają wszystkie możliwe przedmioty w zakresie podstawowym, a w drugiej zaczynają sie lekcje programu rozszerzonego z przedmiotów wybranych przez ucznia, a reszty juz nie ma do końca liceum. Oceny wystawiane są w procentach. Od 3 klasy gimn. medycyna jest moim marzeniem. Mam jednak mały problem. Ucze się sporo z bilogi oraz chemi i troche z fizyki. Ucze sie z lekcji na lekcje z chemi , na sprawdziany kuje jak nie wiem i mam tylko 76%(czyli w normalnym systemie 4), z biol tak samo, a mam 68%( czyli 3, od 70% jest 4), a z fiz sie ucze tylko na spr i mam 74%(4). Mam pytanie, jaki jest dolny próg na rtekrutacji na studia? Czy trudna jest matura z chem i biol? Czy z takim poziomem nauki jaki teraz reprezentuje mam w ogóle szanse czegos tam szukać? Dodam, ze mam najsłabsze oceny z tych przedmiotów z klasy z grona osób, które sie wybierają na medycyne.