Jako, że to mój pierwszy post tutaj to - dzień dobry wszystkim.
Piszę tutaj, gdyż mam pewien dziwny kłopot z prawym okiem. Może Wy się z czymś takim gdzieś zetknęliście, lub gdzieś coś podobnego słyszeliście... w każdym razie proszę o pomoc: co to może być, jak się to leczy (i czy w ogóle?) i czy to może być poważne?
Do sedna: jakoś miesiąc temu (może troszkę ponad) prawe oko zaczęło mnie denerwować. Na początku myślałem, iż wpadła mi do oka rzęsa, więc przy lustrze sprawdziłem i nic. Patrzyłem z różnych kątów i zauważyłem dziwną kropkę... Co dziwne - sama zniknęła po kilku godzinach... a po kolejnych kilku znów się pojawiła.
Byłem u okulisty - jednak w trakcie wizyty oczywiście jej - grudki - nie było, więc lekarz zbadał oko, powiedział, że wszystko w porządku i stwierdził, że to może przez obtarcie, przeziębienie czy kurz, który się do oka dostał...
Przepisał krople - które niestety nic nie pomogły.
A moja zabawa z okiem wciąż w najlepsze trwała... kropka się pojawiała, znikała, pojawiała, znikała... zauważyłem jednak, że pojawia się gdy oczy odpoczywają - miałem to "coś" po drzemce, po nocy i ogólnie gdy oczy miałem zamknięte przez dłużej niż 10-15 minut.
Jednak w ciągu ostatnich 2 dni - to coś powiększyło się i znika na znacznie krócej - teraz nawet gdy oczy pracują to mam to "coś" i cały czas to czuję.
Choć nie boli - nie wygląda to ładnie i dość mocno irytuje. Wyobraźcie sobie jakieś ciało obce pod powieką - a zrozumienie.
Na koniec podrzucę zdjęcie - trochę ciężko było je wykonać, gdyż to coś o konsystencji galaretki jest przezroczyste. Znajduje się pomiędzy spojówką a twardówką - zawszę w tym samym miejscu.
Jeśli ktoś się z tym zetknął proszę o odpisanie - może przy kolejnej wizycie podrzucę jakiś pomysł okuliście... sam nie wiem.
Pozdrawiam.
Witam serdecznie
Mam dokladnie ten sam problem. Od jakiegos miesiaca pojawia mi sie mala narosl w postaci galaretki na prawym oku. Czasami jest ona widoczna i bardzo mi przeszkadza a czasami totalnie sie wchlania. Na poczatku myslalm ze to reakcja na zmiane tuszu...niestety zaprzestanie makijazu nic nie dalo. Pojawia sie ona zawsze w tym samym miejscu i najczesciej wieczorem oraz rano a w ciagu dnia znika kompletnie.
Wybieram sie do lekarza ale podobnie jak Ty obawiam sie, ze jak pojde to jej akurat nie bedzie i lekarz powie mi ze wszystko jest ok. Mam pytanie czy poznalas przyczyne i znalazlas sposob na to jak sie tego pozbyc?
Serdecznie pozdrawiam
Magda
witam ja mam ten sam problem. Pojawiło sie to jakieś 4 miesiące temu, na początku myślałam że coś mi wpadło do oka i próbowałam to wyciągnąć ale to coś dziwnego trzymało sie i pobałam się zostawiłam . Po jakims czasie ta "galaretka " znika aby znów się kiedyś pojawić . Jak mam zamiar iść do okulisty to znów znika i tak w kółko . DZisiaj jest sobota i znów się pojawiła , mam zamiar iść w poniedziałek do okulisty - no jak oczywiście n ie zniknie. Może byliście juz u okulisty , doradził coś , co to może być????????
Cześć! Mam ten problem co wy. Na początku nie wiedziałem skąd to się wzielo , ale od niedawna już wiem.Rok temu byłem na basenie (woda niezbyt czysta) i otworzyłem oczy pod wodą i chyba wtedy to się pojawiło.Tak myśle i to się potwierdziło ,bo jak byłem ostatnio na czystym basenie i otworzyłem oczy pod wodą. to pod wieczór pokazała się nowa 'galaretka' w moim drugim oku. Teraz mam w obydwu oczach te galaretki
Informacje zawarte na stronach Forum służą wyłącznie celom informacyjnym. Wszelkie problemy zdrowotne muszą być konsultowane z odpowiednim lekarzem specjalistą. Administrator nie odpowiada za jakiekolwiek szkody wynikłe z zastosowania zawartych.