Witam.

Mam 16 lat. Regularnie (mam na myśli ćwiczenia dwa razy w tygodniu) śpiewam od dwóch lat. Przedtem moje śpiewanie ograniczało się do prób przed konkursami. Od zawsze miałam zachrypnięty głos. Nie traktowałam tego jako wady.Jednak zawsze,po ćwiczeniach, moja chrypa nasilała się. Chciałabym związać z muzyką przyszłość...sprawia mi to wielką satysfakcję. Często uczestniczę w konkursach na szczeblu wojewódzkim czy ogólnopolskim. Jednak kilka tygodni temu dowiedziałam się, że mam guzki śpiewacze.
Są to guzki twarde. Aktualnie jestem w trakcie jonoforezy (2% CaCl2). Za kilka dni mam wizytę u laryngologa. Przedtem jednak chciałabym dowiedzieć się, czy,
istnieje tylko jedna metoda, aby pozbyć się guzków twardych ze strun głosowych? Mianowicie - interwencja chirurgiczna.
Lekarz powiedział, że z operacjami u wokalistów jest bardzo ciężko. Zaś na każdej stronie internetowej, którą przejrzałam(a było ich naprawdę sporo), jest napisane, że guzki twarde usuwa się tylko operacyjnie.
Nie ukrywam, że stan rzeczy mnie przeraża. Dlatego proszę o odpowiedzi. Czy istnieją jednak inne metody pozbywania się guzków twardych ze strun głosowych?


Pozdrawiam