Witam. Mam w miare regularny okres, normalny nieobfity, nie skąpy, brzuch pobolewa wszystko do zniesienia. 31.10-14.11 brałam na grzybice pochwy dopochowowo gynofemidazol- 15 tabl, co 4 dni doustnie mycosyst i maść mycosolon. po kuracji dostałam normalny okres w terminie. Następnie wczesniej bo cykl trwa ok 32-35 dni a ten trwał 28! dostałam okres, ale był strasznie dziwny. 16.12-18-12 miałam plamienie ( zazwyczaj przed okresem ale jeden dzien mam plamienie potem okres) 19.12 dostałam bardzo obfity okres bez bolow brzucha trwał do 23.12. po stosunku 24.12 zaczełam plamic. i plamienie utrzymuje sie do dziś. Nigdy tak nie miałam. kiedys, z 2 lata temu brałam syndi35 przez pol roku mialam podwyzszony testosteron który sie uregulował i wszytsko było ok. lekko teraz pobolewa mnie brzuch jakby leciutkie skurcze jak przed okresem. nie wiem co jest grane i czy powinnam szybko isc do gin czy poczekac? dodam, że z mężem nie zabezpieczamy sie i nie uwazamy bo chcemy miec dziecko . i mam tez małą nadżerkę. jakies 3 - 4 miesiace temu byłam tez na usg i lekarz nie zauważył nieprawidłowosci. prosze o odpowiedz. czy mam sie martwic? czytałam w internecie ze czasem tak jest w ciazy, ale chyba nie miałabym wtedy tak obfitgo okresu ? byłam tez niedawno lekko przeziebiona (bez goraczki, katar kaszel).