Witam mam na imię Paweł i mam 45 lat.
Nie wiem czy w odpowiednim wątku to piszę, ale mam problem ze swoim zdrowiem i proszę o wszelką pomoc.
Od 10 lat borykam się z kilkoma chorobami. Na początku pojawiły się objawy : zaburzenia równowagi, napady częstoskurczu i dodatkowych skurczy mięśnia sercowego, osłabienie siły mięśni, drżenie kończyn (zwłaszcza po kawie), pocenie się "bez przyczyny", bóle zamostkowe, bóle karku promieniujące do ręki, bóle opasające odcina piersiowego kręgosłupa, bóle korzeniowe promieniujące do pięty, dolegliwości żołądkowo jelitowe, częste bóle brzucha zwłaszcza po posiłkach, częste biegunki jak również zaparcia, zgaga, wzdęcia, trudności ze snem, mrowienie i drętwienie kończyn w czasie snu i w końcu permanentne uczucie zmęczenia i osłabienia oraz szybkie męczenie się po wysiłku fizycznym czemu towarzyszy nierówna praca serca (dodatkowe skurcze). Czasem dolegliwości te są znośne, czasem nie pozwalają normalnie funkcjonować, zwłaszcza wtedy gdy po niewielkim wysiłku fizycznym czuję jak wali mi serce, robi mi się słabo jakbym był odrętwiały i miał za moment zejść z tego świata.

Wyniki badań krwi i moczu w zasadzie zawsze mieściły się w normie. Cholesterol miałem podwyższony ~ 220, trochę brakowało magnezu i potasu. Nie palę, alkoholu używam poniżej normy.
W tym czasie zdiagnozowano u mnie :
  • dyskopatię we wszystkich odcinkach kręgosłupa łącznie z wypuklinami na kilku dyskach do worka oponowego rdzenia w odcinku szyjnym, bez ucisku na rdzeń, dyskopatię odcinka piersiowego i lędźwiowego w tym przesunięcie się kręgów względem siebie na skutek częściowego zmiażdżenia jednego z dysków z uciskiem na korzenie nerwowe,
  • dyspepsję przewody pokarmowego, refluks z nadżerkami przełyku i przepuklinę rozworu przełykowego przepony.
  • Arytmia diagnozowana była kilkakrotnie, holterem EKG, lecz oprócz kilku dodatkowych skurczów nadkomorowych nic szczególnego nie pojawiło się.

Proszków przeciwbólowych brać nie mogę ze względu na dolegliwości żołądkowe, omeprazol pomaga na zgagę i refluksa, na arytmię nic nie biorę a może powinienem a na lędźwiowy mają mi zrobić zabieg.

Niestety moje samopoczucie nie ulega poprawie. Trudności mi sprawia praca fizyczna zwłaszcza np. w kucki, czy częste wstawanie i kucanie. Czasem po wykonaniu kilku kroków serce dostaje "kopa", czasem wydaje mi się że zemdleję bo nagle robi mi się słabo. Bezpośrednio po posiłku czuję się znużony i senny, niejednokrotnie nie mogę powstrzymać się i zasypiam na siedząco. Jednocześnie są dni kiedy wysiłek fizyczny da się znieść i wtedy mogę sobie pozwolić na jazdę rowerem czy na nawet na nartach. Jednak nie wiem od czego to zależy.

W tym czasie byłem również na wizycie u neurologa, który nic nie stwierdził, jednak mam takie wrażenie, że część dolegliwości, które minie dotknęły nie powinny brać się z chorób, które niewątpliwie u mnie zdiagnozowano. Proszę o przeanalizowanie treści tego postu i jakąkolwiek pomoc czy sugestię co można jeszcze zrobić aby rozwiązać tę łamigłówkę. Może to jednak problem neurologiczny?

Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
Paweł