Witam,jestem tu nowy na forum wiec chciałem wszystkich serdecznie przywitac
A teraz moj problem: kiedys grałem w piłke na w-f i przewaliłem sie na lewa reke (wtedy jeszcze nie czyłem bólu w nadgarstku) , po lekcjach wrociłem do domu i jak przystało pojechałem na siłownie.Trenig przebiegł bardzo dobrze, wrociłem do domu bez zadnego bólu ,lecz gdy wstałem rano odczuwałem straszny ból przy ruszaniu nadgarstkiem w zewnetrzna strone(lewo) i nieco słabszy ból przy uginaniu w dół i w góre.Myslałem ze po jakims czasie ten ból przejdzie lecz byłem w błedzie. Po 2-tyg zawitałem u ortopedy okazało sie ze mam uszkodzona chrzastke w nadgarstku(sam nie wiem co to znaczy)lekarz zalecił załozenie gipsu na 3 tyg. Po jego zdjeciu reka bolała jeszcze bardziej ,powiedziałem ze to normalne.Kazał mi kupic opaske usztywniajaca i przyjsc za 3 tyg.Po 3 tyg reka bolała jak wczesniej a on powiedział ze po jakims czasie przejdzie i zakonczył leczenie.Zleciało juz 2 tyg i zadnej poprawy,juz nie wiem co robic.Ręka przy uginaniu tak jakby "strzela",stryka" przed upadkiem tego nie miałem i zaobserwowałem taka lekka gorke przy uginaniu reki w doł ,miedzy koscia gruchowata a koscia łokciowa.Przy prawy nadgarstku tez jest taka gorka ale mniejsza.
Jeżeli ktos wie co to moze byc to prosze o pomoc.Z góry dziekuje.