Witam,
mam pewien problem. Od jakiegoś czasu zatykają mi się uszy i nie jest to chwilowe, a trwa kilka godzin, a nawet i cały dzień. Jedyne co mi pomaga, to schowanie głowy między nogi, aż dotleni mi się mózg. Przez chwilę jest wszystko w porządku, by ponownie uszy mi się pozatykały.
U mnie niedotlenienie mózgu można potraktować już jako chorobę genetyczną. Moja babcia od kilku lat się na to leczy, moja mama od niedawna też zaczęła i teraz przytrafiło się to mnie....
Proszę jeśli ktoś ma już jakieś "doświadczenia" z kardiologami we Wrocławiu, to proszę o kontakt. Liczy się dla mnie prawdziwy fachowiec, który mi doradzi co robić, by takie sytuacje się nie powtarzały, a nie tylko przepisze receptę i odstawi z kwitkiem.