Witam

Trafiłem na Forum, próbując dowiedzieć się pewnej intrygującej mnie rzeczy. Na początku pozwolę sobie przytoczyć pewien cytat:

F. Luchowski, który przyszedł z armią Berlinga z Rosji, złożył zeznanie pod przysięgą o tym, że przeżył Katyń. Miał przestrzeloną głowę, wlot pocisku za lewym uchem, wylot w lewym oczodole. Kiedy wykonano na nim egzekucję było już ciemno. W momencie oddania strzału skręcił głowę i pocisk tylko niegroźnie go okaleczył. Ponieważ spychacz miał zepsute światła, stał nieczynny. Luchowski szybko odzyskał przytomność, wyczołgał się i nocami szedł na zachód. W drodze zaopiekowała się nim białoruska rodzina, później wraz z nią został ewakuowany na wschód, gdzie zgłosił się do armii Berlinga. Jego zeznanie potwierdził później ks. Józef Rajchert, dodając, że Luchowski, już wtedy nie żyjący, miał ślady po drucie kolczastym na rękach.

dws.org.pl • Zobacz temat - Katyń - temat tabu

Przechodząc do meritum: jakie obrażenia spowodowałaby kula, wchodząc za lewym uchem, a wychodząc oczodołem? Możliwe jest przeżycie takiego postrzału, a następnie z niezasklepioną raną piesza podróż z okolic Smoleńska w rejon dzisiejszej Polski?

Z góry dziękuję za ewentualne odpowiedzi i pozdrawiam.