w tychże małych miasteczkach nie wiedzą również co to "odżywki" i sterydy którymi faszerowana jest żywność..nie wiem co lepsze![]()
w tychże małych miasteczkach nie wiedzą również co to "odżywki" i sterydy którymi faszerowana jest żywność..nie wiem co lepsze![]()
Masz racje Grazynko, podpisuje sie pod tym co napisalas ..Teoria swoja droga a realia....ehhh kazdy wie
A dziewczyny możecie mi odp. na moje pytanie pare postów wyżej?
Co do sytuacji w mniejszych miasteczkach-racja-póki co wiele rzeczy jeszcze jest fikcją...
Masz racje Grazynko, probowalem o jakas kolwiek pomoc u siebie w OZ ale oczywiscie odprawiono mnie z kwitkiem i powiedziano ze NFZ nie ma pieniedzy na dietetykow itp, zenujace