Witam
nie wiem czy w dobrym miejscu zamieszczam post no ale.
Wiec tak
Moja mama 20 lat temu poszła do lekarza który zdiagnozował toczeń.
Przez te 20 lat owy lekarz kazał jej brać sterydy które tak zniszczyły organizm a najbardziej mi chodzi o skórę i tkankę łączną. Jeszcze by dużo opowiadać na ten temat ponieważ okazuje sie ze to jednak nie był toczeń (po 20 latach). Jakieś 2 miesiące temu u mamy wykryto jakiś guz na jelicie który wycieli i została wyłoniona stomia. Jednak niestety brzuch sie nie chce goić gdyż szwy przecinają brzuch jak masło z powodu tych tkanek. Lekarze próbowali zakładać jakąś siatkę żeby pomóc jednak to tez nie pomaga. Miała zakładany tez taki opatrunek z osuszaczem (to tez nie pomaga)

Moje pytanie:
CO można jeszcze zastosować jak można pomóc czy przeszczep skóry jest możliwy czy może istnieją jakieś metody żeby pomóc????