Mój 7 miesięczny synek spadł mi z łóżka ze strchu że mogło sie coś stać pojechałam do szpitala. Prześwietlenia, KT głowy kroplówki itd. wszystko na siłę bo mały był tak przestraszony że non stop płakał. 3 dni w szpitalu były koszmarem płacz, strach i kompletna zmiana dziecka. Po powrocie mały jest marudny nie uśmiecha sie wcale, czasem wymiotuje najchętniej był by non stop na moich rękach ale i to ne zadługo bo zaczyna płakać. Powiedzcie czy to kiedyś minie On był tak pogodnym i szczęśliwym dzieckiem.


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz z cytatem
Szkoda, że nie napisałaś z jakiego powodu dziecko musiało, az 3 dni leżec w szpitalu(czy była to 3 dniowa obserwacja?, kroplówki z jakiego powodu były stosowane - odwodnienie czy cos innego). Jesli dziecko zachowuje się inaczej niż przed trafieniem do szpitala to wskazane jest obserwowanie synka i jesli stan ten nie mija to moze warto by bylo zwrocic sie do pediatry. Jednak nie należy tez zabardzo przesadzac z opiekuńczościa i zachowac we wszystkim umiar, chociaż jesli dziecko ma 7 miesięcy to może byc to trudne. Pozdrawiam 