Forum: Choroby uszu, gardła i krtani
Poniżej znajdują się dyskusje z forum Choroby uszu, gardła i krtani, dyskusja dotyczy: Półtoraroczny ból gardła i półtoraroczne nieudane leczenie.... MedykForum.pl - objawy, leczenie i profilaktyka.
- 03-06-2010, 01:00 #1
Junior Member
- Dołączył
- Oct 2009
- Posty
- 3
Półtoraroczny ból gardła i półtoraroczne nieudane leczenie...
Od półtora roku mam problemy z gardłem i niestety jest coraz gorzej…
Wszystko zaczęło się od jakiejś infekcji w wakacje. Miałem kilka angin pod rząd (praktycznie bez żadnej przerwy) i bywało że 4/5 dni nie mogłem jeść i pić. To były chyba najgorsze dni w życiu. Niestety po zakończeniu tego horroru dalej się czułem jakbym miała „mini angine”. Migdały miałem już nawet nie okrągłe ale bardziej kwadratowe i podziurawione. Ciągły ból gardła i codziennie się źle czułem. Często też mnie łapały jakieś infekcje więc praktycznie nie dało się normalnie żyć. Przynajmniej tak mi się wydawało.
Lekarz zastanawiał się na wycięciem migdałów no ale nie do końca był zwolennikiem operacji. Dostałem więc jakąś szczepionkę (nie pamiętam nazwy no ale coś uodparniającego, ponoć zawsze się coś takiego daje w takich sytuacjach) uodparniającą żeby nie działać zbyt pochopnie i przez miesiąc czy półtora ją brałem ale niestety nie pomogło no i lekarz zdecydował się na wycięcie migdałów(bo mówił że są tak straszne że funkcji obronnej już na pewno nie pełnią a raczej są siedliskiem wirusów) Zabieg był wykonany w marcu ze znieczuleniem ogólnym no i były 2 tygodnie męczarni ale inaczej się cierpi z myślą będzie lepiej a inaczej z myślą „po co mam żyć jak i tak lepiej nie będzie”…Wyciąłem je w marcu i moje szczęście trwało do sierpnia. Później się zaczęło z powrotem. Pojawiła się znowu wydzielina, znowu ból gardła, znowu osad na języku. Początkowo wydawało mi się że bolą blizny ale szybo zaczęło mnie po prostu boleć gardło i odeszło uczucie bólu blizn. Jakby ból o góry i z tyłu (ciężko to opisać) Blizny są bardzo ładne i bardzo dobrze zagojone.
Od września Bralem tyle leków że nawet nie zdążyłem ich wszystkich zanotować. I niestety praktycznie jest coraz gorzej. Nie wiem czy to przez że przewlekły ból mnie wykańcza czy faktyczne jest coraz gorzej. Jedynie lepiej było jak brałem polyvaccinum. Skończyłem brać i było całkiem fajnie tylko ten „glut” mnie dalej męczył bo to takie denerwujące uczucie. Jednak później lekarka dała mi Fixonase. Czytałem że to może wysuszać no ale jak kazała to brałem i niestety skończyło się to masakrą. Zaczęło mnie gardło po pewnym czasie tak napie*** (inaczej się tego nie da opisać) że nie byłem już w stanie chodzić do szkoły.
No ale zacznę od początku. Pierwsza lekarka dała mi nystatyne i coś typu antygrzybicznego. Nic nie pomogło. Później płukałem wodą utlenioną i jakąś solą. Nic. Później controloc na sprawy żołądkowe i inne tego typu leki. Nic…
Zmieniłem lekarkę no i dała mi coś tam (nie pamiętam co mam gdzieś głęboko zanotowane ae nie pamiętam gdzie) ale nie było żadnego efektu. Później była ta szczepionka! Skończyłem ją brać i wreszcie jakaś poprawa no ale tak jak pisał Fixonase kończy moje małe szczęście…;/
W międzyczasie znajoma lekarka oglądnęła i mówi że po prostu mi się z migdałów przerzuciło wszystko na inne części gardła. Miałem pić siemię lnianę i Kończyć tą szczepionke i zrobić jakieś badania odpornościowe. Zrobiłem badania i wszystko było ok. (jak ktoś będzie chciał znać szczegóły to podam tylko muszę się naszukać)
Ostatnim lekarzem był ordynator w szpitalu który zalecił zrobienie plastyki nosa gdyż miałem przytkany nos i spałem często z otwartymi ustami i jego zdaniem to był powód suchości gardła która powodowała ból. Niestety dalej gardło mnie boli po zabiegu za którego rodzice wybulili 1000 zł;/ Teraz mam płukać nos sinus rinse i jedyna rzecz która mi choć trochę pomogła to GLOSAL. No ale to działa jakby na skutek a potrzebna jest przyczyna bo jakby dalej całe gardło mam zaglucone… no i oczywiście non stop ból gardla, osad na języku.
Dodam jeszcze że miałem: gastroskopie, USG brzucha, RTG zatok, kilka razy morfologie, badania odpornościowe, cytologie śluzówki gardła i nosa, badanie na grzyby i bakterie i żadne z badań nie wyszło źle;/
Na zakończenie powiem iż powoli odniechciewa mi się zyć i nie bardzo wiem co mam robić. Miał ktoś podobny problem? Zna ktoś lekarza w Polsce który może pomóc? Jestem już w stanie dojechać… Może jakaś dieta też jest konieczna? Już nie wiem co mam Jedyni słowy dramat. Mam 18 lat a niestety czuje się jakbym miał 60 (albo gorzej) fakt że mam raczej po maturze też mnie nie pociesza. Z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej i wątpie żeby ktos był w stanie mi pomóc no ale może stanie się cud.
- 06-07-2011, 22:49 #2
Junior Member
- Dołączył
- Jun 2011
- Posty
- 1
Przeczytałam o Twoim problemie z 2010 r. Mam identyczny problem z gardłem i identyczne przebyte badania i zabiegi - żadnej poprawy. Czy w końcu udało Ci się wykryć przyczynę tych dolegliwości. Proszę o odpowiedź bo mam już dość.
Podobne wątki
-
Przewlekła choroba gardła
By janw92 in forum Lekarz rodzinnyOdpowiedzi: 2Ostatni post / autor: 12-20-2009, 17:54 -
Przewklekłe zapalenie gardła! Co jeść/czego unikać? POMOCY:(
By RakuNH in forum Choroby uszu, gardła i krtaniOdpowiedzi: 1Ostatni post / autor: 10-31-2009, 23:43 -
leki na ból gardła
By prazynka20 in forum Leki bez receptyOdpowiedzi: 2Ostatni post / autor: 04-20-2009, 20:37 -
częste bóle gardła
By kaika1 in forum Choroby płuc i układu oddechowegoOdpowiedzi: 0Ostatni post / autor: 04-20-2009, 10:24 -
Ból gardła
By Lekarka in forum Lekarz rodzinnyOdpowiedzi: 0Ostatni post / autor: 02-09-2009, 15:33


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz z cytatem

Dziwna krosta z ciemnym środkiem...
02-12-2012, 13:54 in Lekarz rodzinny