Witam wszystkich chcialem opisac tutaj swój problem który nie daje mi spokoju od 3 miesięcy, otóż zaczęło sie około 3-4 stycznia nagle mdłosci wymioty, zwymiotowalem poczym nagle zacząłem odczuwac dusznosci były one okropne:/ poprostu sie dusilem. To co szybko do szpitala Bielanskiego dodam że jestem z Warszawy w szpitalu dopadł mnie straszny scisk ból w nadbrzuszu po srodku:/. Byłem 5 razy w szpitalu 5 razy dzowniłęm po pogotowie bo to sciskanie wywoływało u mnie to że musialem sie skulic w rolke że tak powiem i żadna inna pozycja nie była dobra:/ cały czas ten scisk. Co najgorsze mineły już dobre 3 miesiące dusznosci mineły lecz scisk w nadbrzuszu jest dalej przy tym mdłosci i wymioty, szczególnie nasilone jak kłade sie spac i leże, dostalem leki Xifaxan Enterol nic nie pomogłybiore omeprazol który kompletnie nie pomaga:/ żadne lekarz nic nie wie co mi dolega wszystkie wyniki badan są w porządku gastroskopia też OK jest tylko kaskada tylnej częsci sciany żołądka.jest też biegunka:/ ale nie codziennie
Prosze o pomoc co mam robic:/ to mnie już wykancza fizycznie i psychicznie kompletny brak apetytu niepokój ja niewiem co mam robic odczuwam jakby ten ból mial cos wspólnego z przeponą bo czuje go przy każdym wdechui jakby ciąży na przeponie ze szpitala zostalem odesłany z kwitkiem bo ponoc jest OK:/i nic mi nie dolega lekarze powiedzieli że to na tle nerwowym:/
pije często rumianek i mięte kojące uczucie mam po tych ziołach więc je popijam

bardzo bardzo bede wdzięczny za jakiekolwiek rady jeżeli kogo kolwiek na tym forum zainteresuje mój przypadek i bedzie chcial mi w jakis sposób doradzic pytajcie odpowiem na każde pytanie

Pozdrawiam