Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2
Prawa Człowieka - Opieka medyczna w czasie ciąży i porodu - Forum Medyczne: porady, objawy, leczenie, profilaktyka
  1. #1
    Elwira jest offline Junior Member
    Dołączył
    Jun 2010
    Posty
    1

    Lightbulb Prawa Człowieka - Opieka medyczna w czasie ciąży i porodu

    Ponad pół miliona kobiet umiera każdego roku z powodu komplikacji związanych z ciążą i porodem - jedna na minutę. Większości tych zgonów można byłoby zapobiec. Powikłania są w dużym stopniu nieprzewidywalne, ale można je leczyć.

    Zdecydowana liczba kobiet, które umierają, ma słabe zdrowie i pochodzi z krajów rozwijających się. W niektórych krajach Europy Zachodniej, w okresie ciąży lub porodu umiera jedna kobieta na 25.000. Ale w Afryce Subsaharyjskiej, ryzyko śmiertelności matek wynosi 1 na 26, a w niektórych krajach tego regionu 1 na 7. W bogatych państwach, nieproporcjonalna liczba kobiet, które umierają, pochodzi z ubogich i zepchniętych na margines społeczności.

    Milenijnymi Celami Rozwoju ONZ (UN Millennium Development Goals) uzgodnionymi na szczeblach międzynarodowych jest m.in. zmniejszenie ubóstwa. Milenijny Cel Rozwoju ONZ nr 5 zmierza do zmniejszenia śmiertelności matek o 75 procent od roku 1990 do roku 2015. Jednak niewiele krajów jest na drodze do jego osiągnięcia. W Afryce Subsaharyjskiej, gdzie problem jest najbardziej dotkliwy, postępy są niewielkie.

    Unia Afrykańska (UA) prowadzi różne polityki, inicjatywy i plany działania, w których państwa członkowskie zobowiązały się do rozwiązania problemu śmiertelności matek i umieralności w Afryce. Zobowiązania te mają potencjał tworzenia rzeczywistych praw kobiet i dziewcząt. Są one zapisane w regionalnym ustawodawstwie i międzynarodowych aktach prawnych, w tym Protokole w sprawie praw kobiet w Afryce. Jednakże, istnieją poważne luki w realizacji tych zobowiązań.

    Unia Afrykańska postanowiła skupić się na zdrowiu matek w Afryce podczas zbliżającej się Sesji Zwyczajnej Zgromadzenia Unii Afrykańskiej Szefów Państw i Rządów, które odbędzie się w Kampali od 25 do 27 lipca 2010 roku.

    Więcej na ten praw ciężarnych kobiet można znaleźć na stronie:
    http://demanddignity.amnesty.org/en-...rnal-mortality

    Poniżej znajduje się też link do petycji w sprawie przestrzegania praw człowieka
    http://apps.facebook.com/causes/petitions/478?page=14

  2. #2
    iwcia160000 jest offline Junior Member
    Dołączył
    Jan 2011
    Posty
    1

    Domyślnie chciałabym pozwać szpital

    Chciałabym się dowiedzieć, co zrobić z tą sprawą. Ja chciałabym dostać zadośćuczynienie a dla synka chciałabym rentę. Na wstępie chciałam podać, że rodząc dziecko miałam skończone 17 lat i może ze względu na mój młody wiek zastałam tak potraktowana przez oddział szpitalny: 23.11.09 Trafiłam do szpitala BEMA w Lubinie. I ja i dziecko byliśmy zdrowi. O drugiej w nocy odeszły mi wody płodowe. Poszłam do gabinetu pielęgniarek. Ich reakcja była taka: "idź pod prysznic albo do łóżka". Poszłam pod prysznic. Jeszcze przed kąpielą zadzwoniłam do mamy. Była noc, więc starałam się mówić jak najciszej. Jednakże w szpitalu w nocy nawet szept słychać i podczas rozmowy do łazienki weszły trzy pielęgniarki. Dwie z nich spokojnie powiedziały żebym poczekała do rano i wtedy zadzwoniła. Jednak trzecia z nich zaczęła na mnie krzyczeć:, co ja wyprawiam? Czy jestem tak głupia żeby budzić pozostałe pacjentki? Że mam iść natychmiast iść do łóżka i być cicho. Zszokowana reakcją trzeciej pielęgniarki udałam się do łóżko i położyłam się spać. Przespałam dwie godziny. Obudził mnie ból. Zaczęły się skurcze. Były tak bolesne, ze poszłam zapytać czy mają coś przeciwbólowego. Powiedziałam, że mam pieniądze i jeżeli trzeba mogę zapłacić. Jednak pielęgniarka powiedziała, że nic nie mają i żebym poszła pod prysznic. Nie wierzyłam, ale i tak odpuściłam i poszłam pod prysznic. Choć zawsze mi pomagała gorąca woda na ból, tym razem nie czułam żadnej ulgi. Przeszłam do pokoju gdzie mierzyli tętno płodu. Wszystko było ciągle w porządku i ze mną i z dzieckiem. Po południu skurcze miałam, co pięć minut. Byłam tak wykończona tym ciągłym bólem, że gdy tylko malał zasypiałam i po niecałych pięciu minutach budził mnie kolejny ból. Raz leżałam na łóżku, innym razem siedziałam i także zasypiałam na krześle tylko p to by troszkę złagodzić ból. Nic to jednak nie dało. Kilka razy próbowałam prosić lekarza o coś przyśpieszającego poród, cesarkę lub coś przeciwbólowego. Cały czas rodzina była na korytarzu, więc mogłabym zapłacić. Jednak lekarze nie przejmowali się mną. Kazali mi się kłaść i nie marudzić. Wzięli mnie na badanie. Okazało się, że miałam jeszcze za małe rozwarcie. Dlatego ciągle kazali mi leżeć w jednym miejscu. Nie pozwalali mi się nawet napić wody. Jednak uprosiłam jedną z pielęgniarek i końcu pozwoliła. Gdy następnym razem wzięli mnie do badania rozwarcie dalej nie było odpowiednie jednak wzięli mnie na salę. Było już przed 17. Próbowałam rodzić na leżąco, na siedząco, i na boku. Parłam z całej siły. Ciągle prosiłam lekarzy o cesarkę. Doktor powiedział, że urodzę naturalnie. Zapytałam się, więc, czy mogę w takim razie, chociaż coś przeciwbólowego lub przyśpieszającego. Odpowiedź była negatywna. Końcu już z bólu miałam zwierzęce myśli a dokładniej: "uciekaj stąd ratuj siebie". Stan Kordiana się pogarszał był już ponad 17 bez wód płodowych. Na sali, choć tylko ja rodziłam zjawił się cały tymczasowy personel, z ordynatorem na czele. Stwierdzili, że musze mieć cesarkę. Pobrali mi krew. Zanim dotarł wynik badania, wypchnęłam lekko główkę, a lekarz odebrał poród kleszczowo, przy czym strasznie pocięli mi krocze. Czułam się jak krzaki, które tną sekatorem. Była godzina 18.45. Położyli mi synka na brzuchu. Był siny i blady. Zaniepokoiło mnie to. Położna wstrzyknęła mi coś dożylnie i podłączyła kroplówkę. Włożyli mnie do wózka inwalidzkiego i przeprowadzili do mojej sali. Nie dopuścili do mnie rodziny. Widzieli mnie tylko na pół przytomną na wózku inwalidzkim. Dowiedziałam się, że Kordian miał wylew 2 stopnia do OUN w mózgu, który po jakimś czasie się wchłonął. Gdy już byłam na oddziale dla noworodków, a lekarze szli z poranna wizytą u kobiet po cesarce. Wszedł doktor, który nie chciał mi zrobić cesarki. Gdy mnie zobaczył powiedział sarkastycznie: " I co? Jednak urodziłaś naturalnie." Tak mnie to zbulwersowało, że miałam ochotę się z nim kłócić, jednak dałam za wygraną. Nic nie odpowiedziałam. Przez miesiąc non-stop krwawiłam po porodzie. Nosiłam pieluchy dla dzieci. Przez długi czas mimowolnie oddawałam mocz. Teraz mocz mi leci tylko, gdy biegam lub, kiedy kichnę, kaszlnę itp., Więc w porównaniu do przyszłości bardzo rzadko. Do tej pory, czyli przez 14 miesięcy ciągle boli mnie podczas stosunku. Lekarz ginekolog zbadał mnie i stwierdził, ze nie mam żadnych guzków a boli mnie to przez za głębokie cięcie i najprawdopodobniej już nigdy nie pozbędę się tego bólu. Dlatego chciałabym dostać zadośćuczynienie. Bo tego już nie wyleczę. Jeśli chodzi o syna po dwóch miesiącach od urodzenia zachorował na zapalenie oskrzeli. W szpitalu (na Bema) był 9 dni(03/12.02.10) I wyzdrowiał. Za miesiąc znowu trafił do tego szpitala(06.03.10 Miał wtedy niecałe 4 miesiące). Z niewydolnością oddechową ostrą i nawracającym zapaleniem oskrzeli. Gdy po 9 dniach wyglądał już na zdrowego, miał dobrą opinię lekarzy, dołożyli nam do sali czwarte dziecko z zapaleniem płuc. Widocznie Kordian zaraził się od niego i jego stan uległ pogorszeniu. Przenieśli go do izolatki. A w nocy (16.03.10) Przewieźli go na erce na OIOM w Legnicy. W porównaniu ze szpitalem w Lubinie i poziom wykwalifikowania personelu, czystość i higiena były zdumiewające. Dali mi nawet bezpłatnie pokój hotelowy bym mogła być blisko dziecka. (W Lubinie pozbywają się zarazków wietrząc pokój, a lampy zabijającej bakterie nigdy nie widziałam włączonej, a jeżeli chcesz spać przy dziecku musisz płacić za izolatkę). Z Kordianem było bardzo ciężko. Leżał pod budką tlenową, lekarze zastanawiali się nad tym czy go nie intubować. Był to dla nas wszystkich straszny okres. Kordian ledwo dychał. Lekarze dziwili się jego woli walki o własne życie. Wygrał. Wyzdrowiał.31.03.10 Wyszliśmy do domu. Przez pół roku więcej nie chorował jednak codziennie miał dwie inhalacje. Z pulmicortu i berodualu. 26 sierpnia pojechaliśmy do Karpacza do Centrum Pulmunologii i Alergologii. Miał porobione badania alergologiczne i na mukowiscydozę. Inhalacje robiliśmy mu 5 razy dziennie. Byliśmy tam 4 dni. Rozpoznanie: Nawracające infekcje dróg oddechowych. Atopowe zapalenie skóry. Dwa tygodnie później znowu trafiliśmy do szpitala(14.09.10). Z rozpoznaniem: ostre zapalenie oskrzeli, zapalenie gardła i migdałków podniebnych, astma oskrzelowa - podejrzenie. Tym razem przy pani ordynator powiedziałam, że Kordian musi być w izolatce, bo nie chcę żeby znowu trafił na erkę jak pół roku temu. Spełnili moje żądanie, za które zapłaciłam ponad 200zł. Moja sytuacja finansowa jest kiepska, więc dla mnie to spory wydatek. Kordianowi bardzo ciężko było wbić, welflon po przebytych pobytach w szpitalach. Zastanawiali się nad wkłuciem centralnym. Na szczęście obyło się bez tego. 22.09.10 Wyszliśmy ze szpitala. Na początku listopada i grudnia miał zastrzyki dzięki dobremu lekarzowi prowadzącemu udało się uniknąć szpitala. W styczniu też chorował na zapalenie oskrzeli. Wczoraj wziął ostatnią dawkę antybiotyku. Złożyłam wniosek o niepełnosprawność dla Kordiana z powodu astmy i atopowego zapalenia skóry. Byliśmy już na badaniu. Teraz czekamy na decyzję. Lekarz prowadząca jako jedyna potwierdziła, że mój syn ma astmę. Każdy inny lekarz mówił, że Kordian jest za mały, aby to stwierdzić. Chcę się dowiedzieć: Czy to możliwe, że Kordian ma duszności i astmę przez przetrzymanie porodu? Czy mam szansę wygrania procesów? Czy któryś prawnik mógłby mi w tym pomóc? Słyszałam, że bardzo ciężko wygrać z lekarzami... Ile zadośćuczynienia i renty powinnam żądać? Co sądzicie o moim przypadku?

Podobne wÄ…tki

  1. Widzimy całego człowieka, nie tylko jego chorobę
    By Unicorn in forum Choroby nowotworowe
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 11-23-2010, 12:54
  2. Odzież medyczna
    By Belmed in forum Sprzęt medyczny
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 11-05-2010, 22:15
  3. Odzież medyczna
    By Belmed in forum Ogłoszenia
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 02-16-2010, 07:52
  4. opieka nad chorym na białaczkę
    By sabina1985 in forum Choroby krwi
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 10-21-2009, 19:04
  5. Opieka zdrowotna - proszÄ™ o odp.
    By tyio in forum Lekarz rodzinny
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 08-20-2009, 15:38

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakÅ‚adać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomoÅ›ci
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49