Witam. Mój problem polega na tym, że na penisie pod napletkiem, mam takie małe białe chrostki. Są one usadowione na początku żołędzia i ciągną sie przez całą jego szerokość. Kiedyś ktoś powiedział mi, że to prosaki i że czasami pojawiają się one w wieku dojrzewania, na oku, czole, noi czasami na penisie. Ale, ja już mam 19 lat, więc ten okres dojrzewania raczej mi już mija, a chrostki nie znikają. Dodam, że swój przyrząd myje codziennie, więc problemów z higieną nie mam. Podobno jest to nieszkodliwe, ale jednak jeśli dochodzi do jakiegoś zbliżenia z dziewczyną, zawsze stchórze, gdyż boję sie jej reakcji gdy to zobaczy. A wstydze się rozmawiać o tym problemie. Gdyby mi powiedziała coś takiego dziewczyna uznałbym,ze sie poprostu czymś od kogoś zaraziła.
używałem jakiejś maści, poleconej przez kogoś, ale też nie pomogła. Nie wiem co robić. Ma ktoś na to jakąś rade? czy jedynym wyjściem jest udać się do specjalisty?
bardzo dziękuje za pomoc, jest to dla mnie bardzo ważne.