Objawy bolącego gardła i przełyku zaczęły mi się od października więc trwają już 3 miesiąc. Najpierw to był taki przeszywający ból po kilka sekund w gardle, raz zdarzyło mi się też że tak zabolało w klatce piersiowej. Był to taki dziwny piekący ucisk tak z 5sekund i ustawał. Pierwszy lekarz u którego byłam przepisał mi antybiotyk na gardło i tabletki do ssania ale to nic nie dało. Następnie udałam się do drugiego lekarza i ten przepisał mi tabletki na refluks bo miałam też do tego objawy uczucia ciepła w brzuchu i pieczenie w przełyku i gardle. Brałam Porprazoll 4 tyg. Codziennie 1 tabletkę rano na czczo przed posiłkiem. Po skończeniu kuracji nadal boli mnie gardło i szyja. Też pojawił się chwilowy mocny ucisk w szyi. Cały czas czuje jakby mi coś w tym gardle siedziało, jakby lekki ucisk i uczucie jakby coś w szyi mi utkwiło przez co trochę ciężej połyka mi się ślinę. Jak lekarze badali mi gardło stwierdzali lekkie zaczerwienienie ale nic po za tym. I to nie jest ból gardła jak przy zwykłej chorobie bo ani nie kaszle, nic mi się nie od ksztusza. Po prostu jest takie dziwne wrażenie nieustannego dziwnego ucisku co mnie bardzo niepokoi. Nie wiem gdzie mogłabym się dalej udać w celu rozwiązania tej zagadki gardłowej bo jest to dla mnie już bardzo męczące Może ktoś miał podobne objawy i może mi coś poradzić. Byłabym bardzo wdzięczna