Witam mam 24 lata i mam taki problem, dokładnie miesiąc temu podczas opuszczania lodówki coś mi strzeliło w kręgosłupie, upadłem wygięty i nie mogłem się wyprostować, ból niesamowity. Trafiłem na izbe przyjęć, zrobili mi 2 zdjęcia, dostałem jakieś 2 zastrzyki, przepisali mi tabletki i kazali poleżeć troche w domu i odpocząć. Pare dni pózniej miałem się zgłosić do ortopedy, ale przeszło i odpuściłem. Zaniepokoiło mnie to, iż od tamtej pory dość często drętwieje mi lewa ręka i prawa noga łącznie z pośladkiem. Miewam również częste bóle rzoładka, niekiedy aż mi sie robi słabo. Pech chciał, że 3 dni temu w pracy podczas schylania się z ciężarem stało sie dokładnie to samo co wcześniej, tyle że inaczej to odczółem, tak jak by mnie ktoś prądem popieścił, od szyi poszło do samego dołu, stałem wyprostowany pare min i ciężko mi się oddychało. Poszedłem od razu do lekarza rodzinnego ze zdjeciami i kartą informacyjną z izby przyjęć. Nic się nie dowiedziałem, przepisano mi leki ( MYDOCALM, ORTANOL 20 PLUS, DEXAK) i przez 5 dni dostaje NAKLOFEN w zastrzykach. Dostałem również skierowanie do ortopedy na 17 lutego. Moje pytanie jest takie, czego się mogę spodziewać? Co mogą oznaczać te objawy? Czy jakiś pas usztywniający coś pomoże? I czy jest to w jakiś sposób refundowane, bo nie jest to wcale tanie? pozdrawiam seba86