Witam! Jakieś trzy lata temu pierwszy raz miałam problem z kręgosłupem. Ból był silny, ale mogłam jakos się poruszać. Na pogotowiu lekarz przepisał zastrzyk z ketanolu, plus 3 leki, po czterech dniach minęło. Powiedział że to dyskopatia. W tym roku we wrześniu, podczas gry w koszyk.ówkę poczułam ból w okolicy lędźwiowej. Z każdą godziną był coraz silniejszy, aż doszło do tego że nie mogłam stanąć na prawej nodze. Diagnoza lekarza rwa kulszowa. Przepisał 10 zastrzyków, plus leki przeciwbólowe i rozluźniające mięśnie. I teraz znowu mnie trafiło przy odkurzaniu. Ból najpierw w odcinku krzyża, promieniujący do prawej nogi. Znowu seria zastrzyków, leki i w końcu skierowanie na RTG. Prześwietlenie odcinka lędźwiowo-krzyżowego. W wyniku jest napisane że: prawoboczna skolioza, trzony prawidłowej wysokości, ubytki krążków 14-15 i 15l. Rozumiem że mam krzywy kręgosłup. Ale czy to powoduje te ataki bólu? Jakie leczenie najlepsze? Proszę o odpowiedź. Wizytę u lekarza mam dopiero po nowym roku.