witam
moja babcia ma juz 81 lat, ok rok temu lekarz wykryl u babci raka w kolicy jamy brzusznej, babcia trafila do szpitala i guza usuneli, bardzo szybko okazalo sie ze ma babcia guza mozgu, ale nie z przerzutow tylko on tam byl wczesniej a dopiero teraz dal znac o sobie...lekarze powiedzieli ze w tym wieku to juz nie ma co robic operacji, babcia miala naswietlenia po ktorych bylo calkiem dobrze...niestety od paru dni jest coraz gorzej, bacia ledwo sie rusza, kompletny brak sil, do lekarza niechca jej juz przyjac, do domu przychodzi lekarz, podaje kroplowke, zwiekszyli dawke sterydow i narazie tyle...czy mozna cos pomoc? czy mozna cos jeszcze zrobic?
pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz
wojtek