Witam wszystkich,

Od ponad tygodnia zaczęła tworzyć mi się dziwna narośl/krostka w uchu. Początkowo bolesna jak zwykła krostka, później jak czyrak teraz praktycznie w ogóle nie boli.

Jak widać na załączonym zdjęciu 1 nie ma stanu zapalnego, brak gorączki, brak powięksoznych węzłów itp.



Dziś byłem u lekarza ale ku mojemu zdziwieniu też NIE WIEDZIAŁ CO TO JEST! Wykonał zabieg polegający na nacięciu i łyżeczkowaniu ale z mizernym skutkiem (narośl pozostała). Wyleciało z tego trochę ropy jednak w większości leciała jedynie krew. Stan po zabiegu - zdjęcie 2.



Proszę kogoś z doświadczeniem o pomoc i wirtualną diagnozę

Pozdrawiam