Witam! mam 18lat. od jakiegoś tygodnia mam nieustanny ból uda z tyłu. noga boli mnie zaczynając od pośladka po łydkę.. zaczęło się niewinnie myślałam, że to po prostu nadwyrężenie choć nie było ku temu powodu, bo wcześniej nic sobie nie zrobiłam.. poza tym, że długo siedziałam w jednej pozycji ze zgiętymi nogami ("po turecku"). może napiszę też, że okresowo od około 2 lat mam dość silne bóle kręgosłupa w dolnej jego części. ból nasiła się zawsze przy schylaniu się czy siadaniu. aktualnie kręgosłup nie boli mnie. natomiast ból uda nasila się przy prostowaniu pleców w trakcie siedzenia,przy wstawaniu, podnoszeniu wyprostowanej nogi i przy chodzeniu a następnie znowu przy siadaniu. nie mogę usiąść w siadzie płaskim, zbyt mocno boli przy tym udo. przy dłuższym siedzeniu np.podczas nauki nie mogę wytrzymać z bólu, nie wiem jak położyć nogę żeby przestała boleć, mam wrażenie nieustannego napięcia, ciągle pulsuje coś w łydce, udzie i pośladku. nie mogę też schylić się z wyprostowanymi nogami, bo ból jest okropny i wtedy boli też trochę dolna część kręgosłupa. a jeszcze przy wstawaniu często łapie mnie jakby skurcz w górnej części uda, nie wiem co to.. biorę przepisane przez lekarza tabletki tolperis i smaruje nogę naproxenem 2 razy dziennie ale ból się nie zmniejsza. nie wiem już co robić, jestem zmęczona ciągłym bólem i trudnościami jakie mi sprawia przy codziennych czynnościach co robić? proszę o pomoc