witam, mam pewien klopot. miesiac temu dostalam na plecach kilka babelkow obok siebie w jednym miejscu, ktore wygladaly i swedzialy jak ugryzienia po komarze. z dnia na dzien swedzialo coraz mocniej,teraz niby wszystko juz sie zagoilo ale nadal zostaly slady ktore czasem mocno swedza. myslalam ze to moze jakies insekty domowe, ale moj chlopak ktory ze mna mieszka na nic sie nie uskarzal. kilka dni temu poczulam uklucie na nodze i po kilku godzinach pojawily sie dwa znaki, jak po ugryzieniu muchy konskiej, bardzo swedzace.nastepnego dnia noga tak strasznie spuchla jak po jakims silnym ukaszeniu, swedzenie bylo nie do wytrzymania, a opuchlizna bolesna, z ktorej wyciekala ropa. okladalam noge rumiankiem i jakos po kilku dniach przeszlo, dzs zauwazylam podobne "ugryzienie" w okolicy biodra, ktore zaczyna sie powiekszac i swedziec coraz mocniej. zastanawialam sie nad jakimis insektami ale jak juz wspominalam moj chlopak nie ma podobnych objawow, zwykle ugryzienia od komarow rowniez wykluczam poniewaz jest srodek zimy a ja mieszkam w szkocji. czy jestem moze na cos uczulona, czy to poczatki jakiejs powaznej choroby skornej? prosze poradzcie mi jesli tylko potraficie bo zaczynam sie bardzo martwic....