Podczas biegania miałem wypadek. Momentalnie napuchła mi prawa kostka, kilka godzin później miałem założony gips. Jeden lekarz powiedział, że to zerwana torebka stawowa i bardzo masywne wykręcenie. Cała prawa część stopy była sina i napuchnięta. Szczerze wyglądało to fatalnie. Kilka dni temu miałem zrobione usg i drugi lekarz powiedział, że zerwałem więzadło skokowo strzałkowe, nie wiem tylko czy czesciowo czy całkowicie. Czy jest możliwość by to się samo zrosło czy będzie wymagana operacja?
Bardzo dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
Pozdrawiam