Wynik z PET-CT - Forum Medyczne: porady, objawy, leczenie, profilaktyka
-
Wynik z PET-CT
Witam serdecznie, po krótce opisze swój problem.5 lat temu wykryto u mojej mamy nowotwór piersi,usunieto jej pierś,zostałą poddana chemioterapii.Blisko 5 lat był spokój,wyniki co półroczne były w porządku.W lutym tego roku wyszły jej za wysokie markery,została skierowana na badanie PET-CT.Wizyte u lekraza wraz z wynikami tego badania ma dopiero za 2 tyg,prosiłabym o interpretacje tego co mnie zaniepokoiło.(zamieszczam czesc wyników -to co wydało mi sie niepokojące)
UKŁAD KOSTNY:
Ogniska wzmozonego metabolizmu F-FDG w kregu C2/L5,Th 12 , w żebrze i po stronie lewej w linii przymostkowej oraz w koncu barkowym prawego obojczyka.W miejscach wzmozonego metabolizmu wzrost sklerotyzacji tkanki kostnej.
WNIOSKI:
Rozsiany proces,,meta"do układu kostnego bez wznowy miejscowej i przerzutów do węzłów chłonnych.
Prosiłabym o przełożenie tego na język potoczny.Z góry dziękuję za okazaną pomoc.Pozdrawiam.
-
Wynik tego badania wskazuje na liczne przerzutu do kości. Mama wymaga pilnej konsultacji onkologa!!!!!
pozdrawiam:
lek. med. Anita Rogowicz-Frontczak
-
Witam ponownie, mama jest juz po wizycie u lekarza onkologa ...i tu zaczynają sie schody.Lekarka powiedziała że są przerzuty do kości ale ona nie wie jak to leczyć...a poza tym to po co wogóle zostało zrobione to badanie PET-CT.Normalnie ręce opadają...!!!Mama ma jeszcze zrobić przeswietlenie nowotworowo zmienionych miejsc i markery.Wyznaczoną juz ma kolejną wizyte ale nie chcemy czekac aż tamta Pani doktor się namyśli i szukamy konsultacji u innych lekarzy.Może ktoś zna dobrego onkologa z Warszawy?do kogo warto sie z tym zwrócić?przeciez tu jest ważny każdy dzień bo to choróbsko nie śpi tylko pewnie dalej postepuje?Z góry dziękuje za wszelką pomoc.
-
Pochodzę z Poznania, więc niestety nie mogę polecić Państwu lekarza z Warszawy. Nie chcę pisać tu czarnych scenariuszy, ale obawiam się, że opanowanie takiego stanu może okazać się niemożliwe. Medycyna niestety jeszcze nie odkryła recepty na leczenie wszystkich chorób. Oczywiście zawsze jednak trzeba myśleć optymistycznie i mieć nadzieję. Mimo wszystko lekarze starają się również jej nie stracić do samego końca- inaczej po co badania i leczenie.
pozdrawiam:
lek. med. Anita Rogowicz-Frontczak
-
Mama jest po kolejnej wizycie u lekarza onkologa który ją prowadzi(leczy sie w szpitalu w Lublinie).I wiecie co usłyszała od lekarza?że choroba została za wczesnie wykryta i w takim stadium pani doktor nie wie jak ją leczyć.Co to ma znaczyć?Czy w takiej sytuacji mamy czekac aż urośnie jakis guz a wtedy dopiero ktoś raczy zlecic jakies leczenie?To jest jakaś paranoja!!!Wszedzie się mówi o tym iż rak im wczesniej wykryty tym większa szansa na jego zwalczenie a tu baba mówi ze jest za wczesnie?Lekarka ma jeszcze podobno skonsultowac mamy wyniki z innymi lekarzami i moze coś zaproponuje (tak dokładnie to ujęła).W przyszłym tyg.mama jest juz zapisana na konsultacje do lekarki w Centrum Onkologii na warszawskim Ursynowie,zobaczymy co tu powiedzą...Wiecie co...ja tego nie pojmuje...każą kobiecie czekać...pytam na co???Przecież to jest jak siedzenie na bombie...i co , mama ma tak po prostu czekać aż wybuchnie???A czas mija...
-
Nie rozumiem jak to za wcześnie-skoro są przerzuty. Fakt to paranoja. Myślę, że mamę powinno zobaczyć 2 niezależnych onkologów. Niestety tu jest smutna rzeczywistość polskiej służby zdrowia. Trzeba mieć po prostu mądrą rodzinę, która znajdzie kontakty w innym ośrodku. Życzę wytrwałości
pozdrawiam:
lek. med. Anita Rogowicz-Frontczak
-
Nie ma czegoś takiego jak za wcześnie wykryty nowotwór !
Tutaj w ogóle trudno mówić o wcześnie wykrytym procesie nowotworowym gdyż został on wykryty 5 lat temu a teraz mamy jego ciąg dalszy w postaci przerzutów.
Zgadzam się z lekarka iż trzeba wykazać się dużym uporem i konsekwencją w egzekwowaniu od naszej służby zdrowia tego co nam - pacjentom się należy. Także proszę się nie załamywać tylko konsultować i liczyć iż mama zostanie zakwalifikowana do terapii.
A wracając do wczesnego wykrywania nowotworów. Czy z racji tego, iż u Pani matki wykryto nowotwór piersi wykonywała Pani badania genetyczne?
Obciążenie rodzinne jest bardzo ważne i często leży u podłoża wielu nowotworów dlatego radziłabym jeśli jeszcze Pani tego nie zrobiła zasięgnąć porady genetyka/onkologa tym bardziej jeśli np. u innych członków rodziny również pojawiały się jakieś nowotwory szczególnie piersi czy jajnika.
Pozdrawiam
-
Wynik PET
Witam wszystkich
może ktoś się zna na wynikach z PET? Jeśli tak pomóżcie proszę.
Chodzi o odczyt wyniku badania PET.
"ZOBRAZOWANO:
Twarzoczaszka - PET w normie; Szyja PET w normie; Klatka piersiowa - w szczytach oraz płatach górnych obu płuc podpłucnowe zacienienia, a u podstawy płuca lewego pasmovate - SUV zmiana do 1.0 - poza tym PET w normie;
Jama brzuszna i miednica - wzrost metabolizmu we wstępnicy (zwłaszcza kątnicy) SUV do 7,6 - wariant normy? Poza tym PET w normie.
Wnioski: zmiany w płucach bez procesu nowotworowego w obrazie PET - odczynowe?"
Badanie było robione w Bydgoszczy.
Pacjentka jest z Olsztyna - nasi lekarze nie są specjalistami w odczycie wyników badań PET. Może coś podpowiecie?
Podobne wątki
-
By Stecyk in forum Choroby reumatyczne
Odpowiedzi: 0
Ostatni post / autor: 04-29-2009, 19:01
-
By amik in forum Cukrzyca
Odpowiedzi: 1
Ostatni post / autor: 06-25-2008, 00:04
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum