Dzień dobry!
24 stycznia doznałam spiralnego złamania kosci piszczelowej. w 1/3 dalszej i kości strzałkowej. Karetka pogotowia odwiozła mnie do szpitala, gdzie nastawiono mi złamane kości, zalożono gips i zatrzymano w szpitalu, gdyż według opiii lekarza przyjmujmującego kwalifikowałam się do leczenia operacyjnego. Po dwóch dniach wypisano mnie ze szpitala, ponieważ ordynator stwierdził prawidłowe złożenie kości i orzekł, że się zrosną bez interwencji chirurga! Obecnie leczę się u dość znanego w okolicach ortopedy.Trafiłam do niego niestety po 3 tygodniach od złamania (pierwszy ortopeda w tzw. przychodni nie wzbudził mojego zaufania, drugi ortopeda w kolejnej poradni również był zdania, że to złamanie należało operować w szpitalu. Obecnie sytuacja jest taka, że złamanie nie zrasta się. Pierwsza opinia pojawiła się po 6 tygodniu, druga po 9 tygodniu, trzecia po 13 tygodniu czyli po 3 miesiącach od zlamania. Jestem nadal w gipsie, w którym mam chodzić do dnia kontroli czyli do 4 -go m-ca ! Moje pytanie brzmi jaki może być w przybliżeniu tok postępowania, gdy sytuacja się utrzyma czyli nadal lekarz stwierdzi brak zrostu. Nie ukrywam, że chodzenie ponad 3 miesiące w gipsie jest dla mnie mocno uciążliwe ale bardziej martwię się słabym gojeniem zlamania.