Witam!
Mam 20 lat i przydarzył mi się wypadek mianowicie skręciłem kolano w wyniku czego mam zerwaną łękotkę z jednej strony i niestabilne kolano w wyniku naciągnięcia więzadła (cytuje z pamięci słowa lekarza) w pewnym stopniu to kolano "się trzyma" chodź lekarz twierdzi że nadaje się ono do rekonstrukcji. Miało to miejsce 11 maja br.
Niestety 26 lipca skręciłem drugie kolano efekty są identyczne. Lekarz powiedział że wystarczy na nie artroskopia pomimo że czuje o wiele mniejszą stabilność na tym właśnie kolanie czy to możliwe?
jednak moje główne pytanie jest następujące: jakie są szanse że będę miał z powrotem tak stabilne nogi jak potrzebuje? oraz że ta dolegliwość tak łatwo nie powróci? pragnę dodać że uprawiam sztuki walki i jest to całe moje życie i bardzo chce za wszelką cenę do tego powrócić.
Na koniec chciałem zapytać czy w regeneracji tej uszkodzonej tkanki pomoże hormon wzrostu (znam jego zbawienne skutki jednak nie wiem czy akurat te tkanki równie dobrze regeneruje)?
Proszę serdecznie o odpowiedź.
Pozdrawiam!